poniedziałek, 24 grudnia 2012

                         Niech magiczna moc wigilijnego wieczoru
                                      przyniesie Ci spokój i radość.
                          niech każda chwila świat Bożego Narodzenia
                                           żyje własnym pięknem,
                                     a Nowy Rok obdaruje Ciebie
                                      pomyślnością i szczęściem.
                         Najpiękniejszych świat Bożego Narodzenia
                                              Życzy Wioleta
Dziękuję pięknie wszystkim za życzenia już nie zdążę zostawić komentarza pod Waszymi życzeniami ,ale serdecznie za nie dziękuję:)

środa, 19 grudnia 2012

Podsumowanie wymanki

Witajcie moi kochani:)

Zaniedbałam bloga zaniedbałam Was za co serdecznie przepraszam,ale od Nowego Roku obiecuje poprawę i tak będzie niech sie tylko skończy ten szał.
Dwa kiermasze tydzień po tygodniu za mną na pierwszym wymarzłam na drugim przemokłam, ale warto było:)
Dobra koniec paplaniny przechodzę do konkretów .
Ostatnio postanowiłam wziąć udział w wymiance oczywiście zawsze nosiłam sie z zamiarem no i teraz jakoś sie zmobilizowałam. Wymiankę organizowała Joasia uwielbiam do niej zaglądać:)a moja wymiankową parą była Iwona która pięknie skrapuje i nie tylko:)
Szczerze to nie spodziewałam się że dostanę od niej takie wspaniałości i to w takiej ilości, gdy zobaczyłam co mi wysłała postanowiłam jeszcze jej dosłać kilka drobiazgów:)

Oto co dostałam od Iwonki w kilu zdjęciach bo na jednym trudno było wszystko uchwycić:)


Kilka przydasi , pięknie ozdobiony kalendarz na nadchodzący rok ,cudny  przepiśnik który skradł moje serce i coś dla duszy na osłodę  i na zagrychę marynowane kurki:)
Iwonko dziękuję za te cudowności:)

A to co ja wysłałam Iwonce

Ozdoby z lnu,zapachowy woreczek,puzderko, aniołek i serducho w decu, aniołek i gwiazdka haftem richelieu bombki i słodkości:)

Asi chciałabym ślicznie podziękować za zabawę a Iwonce a te cudowności które sprawiły mi wielka radość.

Pozdrawiam Wiola:)

środa, 5 grudnia 2012

Przygotowania do kiermaszu c.d

Witajcie kochani:)

Mało mnie na blogu ,mało ale teraz w sobotę mój pierwszy kiermasz a za tydz kolejny pracuję ciężko mam nadzieję że zdążę ze wszystkim, złapię troszkę oddechu i przed świętami jeszcze do Was zajrzę ,szykuję sie jeszcze na dwie wymianki więc tragedia z czasem:(
Dziś pochwalę sie Wam moimi choinkami z papierowej wikliny ale troszke inaczej niż ostatnio królują na blogach:)


Buziaki Wiola

wtorek, 27 listopada 2012

Przygotowania do kiermaszu część II

Witajcie kochani;)

No jak zwykle wpadam  na chwilkę i już mnie nie ma.
 8 grudnia zbliża się wielkimi krokami,a ja pracuję, pracuję, pracuję i mam wrażenie że końca nie widać że nic nie ma zrobione.
Mikołajki 6 grudnia,ale Mikołaj był u mnie wcześniej nie wiem czy sprawdzał czy dzieci są grzeczne czy co bo zostawił parę butów tylko jakieś takie nie od pary,a nr buta 41 więc sporawy musiał być :)

Teraz na bieżąco za kilka dni będę już wstawiać wykończone prace:)
Buziole Wiola:)

piątek, 16 listopada 2012

Choinki


Witajcie kochane moje:)

Staram się poprawić i zaglądam do Was i na tyle ile mogę zostawiam po sobie ślad pisałam że sie poprawię no i wcielam w plan ową poprawę:)
Dziś powstały choinki jedna choinka z flizeliny tzn owinięta i ozdobiona a druga choinka posypana jest kaszą gryczaną pomalowana złotolem i również ozdobiona:)
Całuje moi drodzy znikam dalej pracować :)
Buziaki Wiola:)

niedziela, 11 listopada 2012

Bałwankowa zawieszka na drzwi

 Witajcie kochani:)

Wpadam dosłownie na chwilkę zawalona robotą po uszy,kilka dni mi zeszło na warsztaty z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie ,pokazywałam im papierową wiklinę, czasem chyba człowiekowi jest potrzebne pobycie w takim towarzystwie jak osoby niepełnosprawne i wtedy człowiek rozumie, ze ból głowy czy nogi nie jest końcem świata,ale to na inny temat:)

Chcę Wam pokazać moją bałwankową zawieszkę na drzwi zamiast zwykłego wianuszka:)Bałwanek zrobiony jest z kulek styropianowych :)
Lecę dalej kochani wrócę już na stałe kiedy skończy się to przedświąteczne szaleństwo:)
Trzymajcie sie moi kochani buziaki:)

sobota, 3 listopada 2012

Pysznie świątecznie.

Witajcie kochani:)

Jak zwykle dziękuję za miłe komentarze które zostawiacie u mnie:)ja czasem zaglądam do Was tyle że nie zostawiam śladu po sobie ,ale produkuję, produkuję produkuję,produkuję,produkuję na kiermasz jestem w lesie a został miesiąc.

Czas leci nie ubłagalnie i już czas zarobić ciasto na świąteczne pierniczki,ciasto może spokojnie stać 6 tyg im dłużej tym lepsze,oj zapachniało dziś u mnie w domu świętami a to za sprawą własnoręcznie robionej przyprawy korzennej  lub do pierników jak kto woli och jak pachnie w całym domu uwielbiam :)jednak własnej roboty przyprawa to nie to samo co kupna.
Całuje kochane moje i do następnego w najbliższym czasie postaram się nadrobić odwiedziny i zostawienie po sobie śladu :)
Papatki

środa, 31 października 2012

Przprosiny i przygotowania do kiermaszu światecznego cz.I

Witajcie moje kochane dziewczynki:)

Na początku chce Was przeprosić że mało mnie na  blogu jakoś ostatnio nie umiem się zorganizować tzn może nie tyle że nie umiem ale, jakoś mam mało czasu, ciągle wszędzie biegiem ciągle coś, nie lenię się bo tworze przygotowuje się do mojego pierwszego kiermaszu więc same wiecie ile to zajmuje czasu a do tego jeszcze rodzina dom i różne inne sprawy przyszły tydz zawalony  Poproszono mnie o poprowadzenie warsztatów na "Warsztatach Terapii Zajęciowej" osób niepełnosprawnych  wiec dwa dni ma z  głowy  w sobotę kolejne wyjazdowe warsztaty i tak ciągle w kółko dlatego też nie ma czasu na bloga wybaczycie?????Wiem że jesteście wyrozumiałe niebawem zorganizuję obiecane Candy.

Teraz pokażę Wam aniołki ze wstążeczki jakie zrobiłam na kiermasz:)



A to mój kreatywny kot:)

Lecę dalej tworzyć ,ślę buziaczki dla Was :)

środa, 3 października 2012

:)

 Witam kochani:)

Moja prywatna, moja i tylko moja szafeczka na klucze ,jakiś czas temu prosiłam mojego tatę aby sklepał mi szafeczkę na klucze no ale mój tato nie miał czasu aż któregoś dnia byłam na zakupach i weszłam do tzw sklepu "4,50"chociaż trudno tam znaleźć rzeczy po 4,50 :) czasem są droższe niż w zwykłym sklepie no i zobaczyłam ją od razu wiedziałam co z nią zrobić no i oto jest :) Pierwszy raz robiłam coś tą metodą i chyba wszyło nie najgorzej  chociaż serwetka przy przyklejaniu się zmarszczyła  i trochę dziwnie wyszły boki przy obrazku :(

Pozdrawiam i całuję Wiola:)
Dziękuję że zaglądacie i komentujecie:)

niedziela, 30 września 2012

zaczynam znów tworzyć:)

Witajcie moi drodzy:)

Tak jak w tytule zaczynam znów tworzyć małymi krokami zbliżam się do końca sprzątania jutro okna i zawieszam firanki hura:)to na tyle.

Dziś z mężem byłam na Pchlim Targu który pierwszy raz było organizowany w naszym mieście kupując coś tam ,zgadałam sie z pewnym panem że również zajmuje się rękodziełem na skalę "domową"i zaproponował mi miejsce na Przedświątecznym Jarmarku Rękodzieła więc dlaczego nie skorzystać:) i dlatego też poczyniam już pierwsze kroki bo czasu mało a pracy ogrom:) a dziś powstała taka gwiazda betlejemska  z papierowej wikliny ,nic podobnego nie widziałam w necie:)

Dziękuję że zaglądacie do mnie ja na tyle ile mogę tez do Was zaglądam:)
Pozdrawiam i całuje Wiola.

poniedziałek, 24 września 2012

Stary z duszą:)

Witajcie kochani:)

Przyszedł ten jesienny czas poranki już zimne wieczory długie,ja nadal w rozsypce poremontowej no ale co się dziwić od kwietnia był remont to teraz trzeba wszystko wysprzątać ,ale jak ja to mówię bliżej końca niż początku:)
Dziś jest 100 post a w nim miałam ogłosić Candy hmmm ale nie mogłam się powstrzymać aby Wam nie pokazać tego co Wam za chwilkę pokażę:) Wiem ze Was zaniedbuję nie zaglądając do Was, rano przy porannej kawce siadam tylko do komputera aby sprawdzić pocztę i zerknąć choć kontem oka co zrobiłyście i lecę dalej sprzątać, trudno będzie nadrobić te kilka miesięcy w kilka dni więc same rozumiecie,ale obiecuje poprawę i jak obiecałam zajrzę do Was:)
Mimo że było remontowo i jest sprzątanie poremontowe wpadają w ręce rzeczy które warte są uwagi czy tez małego liftingu więc nie lenię się twórczo:)

Tu gdzie teraz mieszkam przeważała ludność niemiecka i dlatego też przez 173 lata to miasto zostawało w obrębie Rzeszy na mocy traktatu wersalskiego, ale nie o tym miało  być chciałam tylko nakreślić co  jak:)
U mnie koło tego nowego domu stoi stary poniemiecki dom nie wiem ile ona ma lat ale przypuszczam że sporo, zanim dziadkowie mego męża wybudowali w latach 70 nowy dom mieszkali w tym  poniemieckim czasem można znaleźć tam fajne rzeczy z których w tamtych czasach korzystali dziadkowie a przeprowadzając się do nowego domu pozostawili je tam i leżą jeszcze nieodkryte:)

A to moje znalezisko odrestaurowane, sygnowane mogę przypuszczać ile to ma lat może z 80 albo i więcej to właśnie pozostałość po Niemcach :) Młynek został rozebrany na części pierwsze,cały mechanizm odrdzewiony wyszorowany więc nadaje się do użytku tak dokładnie do użytku bo jeszcze mieli i to jak mieli:)



A to juz po małym moim własnoręcznym liftingu:)


Będzie zdobił moja kuchnię:)
Ślę buziaki i pozdrawiam Wiola:)

wtorek, 18 września 2012

Juz prawie koniec:)

Witajcie moi kochani:)

Już prawie koniec mego remontu a jak to po remoncie bywa sprzątanie i przekładanie wszystkiego z kąta w kąt póki nie znajdzie swojego miejsca, ale jestem już szczęśliwa że mogę   gdzieś usiąść w czystym i odpocząć:),fakt w największym pokoju panuje jeszcze niezły bałagan ,ale to dlatego że po remoncie przeorganizowany  został cały dom, tam gdzie był pokój dzieci jest nasz pokój gościnny z aneksem kuchennym, tam gdzie była sypialnia jest pokój dzieci a tam gdzie pokój gościnny jest sypialnia ale namieszane co???i stąd właśnie całe zamieszanie ,ale już małymi kroczkami dochodzę po ładu uffffff:)

Teraz z innej beczki ,rok temu gdy zakładałam bloga i podczytywałam inne blogi zastanawiałam się co te dziewczyny piszą w tych postach że nie cały rok i już mają 100 post itd,a tu proszę i mnie już się uzbierało ,sama nie wiedziałam że pisanie bloga może tak wciągnąć a i przy okazji że można poznać wspaniałych życzliwych ludzi :)a więc dziś jest mój 99 post przypuszczam że gdyby nie remont już dawno stuknęłaby 100 no ale cóż życie to życie , myślę że pod koniec września  na początku października ogłoszę "MAŁĄ" rozdawajkę z okazji 100 posta i zbliżającej się pierwszej rocznicy mojego bloga i  tak po części chcę Wam wynagrodzić to że mnie tak długo nie było:) wrócę wrócę teraz jeszcze z doskoku ,ale wrócę i przejrzę te wasze blogi co tam zmajstrowałyście przez ten czas kiedy mnie nie było:) kontrola musi być nie ma lekko :)

Życzę Wam miłego dnia a ja lecę dalej walczyć z moi bałaganem:)
Buziaki Wiola:)

wtorek, 4 września 2012

Nie wróciłam ,ale jestem :)

Witajcie moi mili:)

Coś ostatnio przestojowo strasznie u mnie na blogu :( Nie umiem się ogarnąć jakoś u mnie ciągle remont coś się  ciągnie  jeszcze,już sama jestem zła ,ale coś kurczę zawsze wypadnie i nigdy nie zaplanujesz niczego tak aby było jak chcemy ,ale już małymi kroczkami zbliżamy się do końca zmęczenie, zmęczenie i jeszcze raz zmęczenie:( teraz też kilka dni wypadło bo to książki, wyprawki do szkoły przedszkola wczoraj córcia nowa szkoła więc pojechałam z nią na rozpoczęcie, zanim wpadnę w ten szkolny rytm to jakiś tydzień.

Nie zaglądam do Was bo to trzeba chwilkę usiąść pooglądać napisać komentarz a to małą chwilkę zajmuje a przy tym moim bałaganie nawet się nie chce bo to żadna przyjemność. Dziś napisałam post bo może pomyślicie że zaginęłam w akcji :) ale tak naprawdę dziś tak dałam sobie popalić że już nie ma siły więc postanowiłam napisać post a więc i jestem :)

Zostawiam Wam fajny pomysł na czerstwe bułki lub też świeże:)
Podam Wam link ,ale to mój przepis:)
http://www.doradcasmaku.pl/przepis/241534/krokiety-w-bulce.html

A tam jest przepis na to:
 P.s Jazz do pomalowania serc z wikliny użyłam bejcy kolor kasztan a później polakierowałam :)

Witam tak w ogóle nowych obserwatorów i cieszę się że dołączają do mnie mimo że mam taki przestój :)
Niebawem powrócę do Was jak zaczną się długie jesienne wieczory :)
Przesyłam buziaki i ściskam Was mocno:)
Pozdrawiam Wiola

piątek, 10 sierpnia 2012

Wylecona:)

Witajcie moje drogie:)

Wlatam i wylatam ogólnie to jestem wylecona z blogowego świata wczoraj podłączyłam stacjonarny komputer po miesiącu bo ogarnęłam i urządziłam dzieci pokój i to by było na tyle mojego sprzątania ,meble z kuchni zalegają w pokoju a następny pokój to rupieciarnia czyli wszystko z całego domu ,mam  dość naprawdę zaczyna mieć dość ,czym bliżej końca tym  bardziej wszystko  się ciągnie jeszcze tylko kuchnia została ,korytarz no i oczywiście jakieś tam wykończenia ,ale to już można zrobić później chcę już po prostu ogarnąć ten cały bałagan bo czego się nie dotknę jest od kurzu błagam królestwo za porządek:)Zajrzę do Was myślę pod koniec sierpnia obiecuję i obejrzę Waszą twórczość dziś wpadłam tak na chwilkę w przerwie odpoczynkowej.

Mimo remontu miałam kilka zamówień robionych między klejem do płytek ,tynkiem maszynowym a gładziom szpachlową, wiecie powiem Wam że to wyczyn moje szpargały były wrzucone dosłownie w kąt bo wiedziałam że nie będę nic tworzyć i teraz szukanie w tym całym bałaganie  pudeł z ozdobami kleju itd , znajomą poprosiła mnie abym zrobiła serduszka w papierowe wikliny dla jej syna jako podziękowanie dla instruktorów, syn jej  był na warsztatach muzyczno-tanecznych no i muszę się nieskromnie pochwalić że moje serduszko trafiło do jakiegoś aktora tylko nie wiem jeszcze jakiego bo niestety nie widziałam się z nią od tamtego czasu ale powiem Wam później do kogo trafiło no na zrobienie serduszek miałam 1,5 dnia więc ekspresowo ,ale na zdjęciach są moje dwa dzieła serduszka i tło czyli ściana zrobiona własnoręcznie przeze mnie.A rurki bejcowane i później malowane lakierem.







Brakuje mi blogowania ,ale myślę że już niebawem wrócę na dobre:)
Ściskam Was mocno i trzymajcie kciuki za koniec mojego remontu:)
Buziaki Wiola:)

wtorek, 10 lipca 2012

Kwaśne pyry

Heloł moje panie:)

Dawno mnie nie było aż dwa  dni temu hahaha, wpadam z kolejnym przepisem :)
Tak jak obiecałam niedawno  przepis na danie jednogarnkowe:) Niech was nazwa owego dania nie zmyli  nie będą to ziemniaki z kwaśną śmietaną:)

A więc do przygotowania potrzebujemy tak jak pisałam ja robie to na 4 osoby:)

1-1,5 kg ziemniaków (pyrów)
0,5 kg boczku surowego
6-8 ogórków kwaszonych takie większe mogą być małosolne  ale wtedy więcej ich trzeba dać
2 cebule

PYRY:)  gotujemy w mundurkach  trzeba osolić, cebulę  i ogórki kroimy w kostkę ,boczek surowy kroimy w kostkę i przesmażamy na patelni tak aby ten tłuszcz się wytopił,  gdy jest bardzo taki jak ja to mówię lubawy i jest mało tłuszczu to dodaję na koniec troszkę smalcu, a jak jest tłusty to tak przesmażam żeby oszukać dzieci aby nie wybierały tłustego na taki fajny ciemny złoty kolor. Gdy pyreczki się ugotują odstawiam na chwilkę aby przestygły, obieram je i ciepłe kroję przez siatkę taką do robienia sałatek do garnka, wrzucam ogórki a na wierzch cebulkę i to wszystko zalewam gorącym tłuszczem z boczkiem, czasem tego tłuszczu jest sporo z takiego boczku więc wybieram mięsko a  później wlewam tłuszcz ale nie cały , doprawiam solą i pieprzem do smaku mieszam wszystko i gotowe
Zdjęcie troszkę niewyraźne ale co tam ,wyglądać nie wygląda apetycznie ale smakuję super:)
Cieszę się, że zaglądacie i ze podobają się Wam moje przepisy:)
Witam nowych obserwatorów w moich skromnych progach :)
Ni zaglądam do Was bo maluję ale obiecuję wdrepnąć w wolnej chwili:)
Buziaki Wiola:)

niedziela, 8 lipca 2012

Sałatka kalafiorowa:)

Witajcie moi drodzy:)

Mój blog zamienia się w blog kulinarny haha, nie bardzo mam czas teraz na tworzenie więc podrzucam Wam kilka sprawdzonych przepisów bo i tak  gotuję, puki nie skończę remontu będę je wrzucać , żebyście o mnie nie zapomniały:)
Cieszę się się że przepis na moje placuszki ryżowe  przypadły niektórym do gustu, dziś podrzucam Wam przepisik na sałatkę kalafiorową może znacie może nie ,jak nie to zachęcam do spróbowania prosta w wykonaniu nie trzeba być orłem w kuchni żeby ją zrobić :)
W tej misce są ugotowane 3 kalafiory średniej wielkości,ja podaje takie proporcje z jakich ja gotuję to na 4 osoby zawsze możecie sobie zmniejszyć:)

3 średniej wielkości kalafiory
1 szklanka jogurtu naturalnego
2 łyżki majonezu
6 ząbków czosnku
15-20dag żółtego sera
pęczek koperku
sól

Kalafiora dzielimy na różyczki jak kto woli na większe lub mniejsze i płuczemy , osolić  wodę  i zagotować gdy woda się zagotuje, wrzucić kalafiora i gotować ,ale nie do miękkości tylko musi być taki al'dente czyli nie miękki nie wtardy nie żeby chrupał tylko jak ja to mówię żeby chwaszczał w zębach:) gdy już taki będzie wylewam na durszlak(cedzak) jak to woli:) i zostawiamy do ostygnięcia ,a jak szybko chcę zrobić przelewam go zimna wodą i czekam kiedy obcieknie, żółty ser ścieram na tarce o grubych oczkach, koperek siekam, z jogurtu , majonezu i czosnku robię dip, czyli wlewam jogurt i majonez do miseczki przez praskę do czosnku wyciskam czosnek doprawiam solą .Gdy kalafior odcieknie wrzucam go do miski  dodaję koperek, żółty ser i wlewam dip wszystko razem mieszam ale delikatnie i ewentualnie doprawiam solą  do smaku:) i gotowe.
Można jeść z bagietką albo grzankami ale nie koniecznie:)
Życzę smacznego :)

Dziękuję za  to że zaglądacie i zostawiacie ślad po sobie ach jak ja się cieszę  z tego powodu :)
Buziaki Wiola:)

czwartek, 5 lipca 2012

Anielinka:)

Cześć dziewczyny:)

Wpadam na chwilkę i znikam, ostatnie moje posty były długie więc dziś krótko:) Jeszcze raz Wam chce podziękować z miłe słowa i życzenia jesteście kochane:)
Dziś już ostatni anioł wyleciał w daleką podróż do Gdańska mam nadzieję że przyszła właścicielka i kolejna obdarowana osoba będzie zadowolona:)
Z tymi aniołami  to miałam pecha już był zrobiony ,pomalowany, polakierowany i co??? i spadł  i co??? no i się uszkodził  i co ??? i było trzeba ulepić nowego wrrr poryczałam się i dlatego wysyłka wydłużyła się w czasie  ech ale już leci mam nadzieję że doleci w całości:)
Cieszę się również że przepis na placuszki ryżowe zrobił furorę, mam też nadzieję że będą Wam smakowały i napiszcie później jak Wam wyszły i czy  przypadły do gustu???
Wiecie co???czasem robię fikaśne obiady to będę czasem Wam coś podrzucać:) To jutro podrzucę fajny przepis taki jednogarnkowy:) a teraz aniołek:)Sukienka pofarbowana barwnikiem spożywczym malutko się go sypie a efekt super:)




wtorek, 3 lipca 2012

Placuszki ryżowe:)

Witajcie

Dziś będzie kulinarny post jak co jakiś czas:)Dziękuję za życzenia i miłe komentarze i oczywiście witam nowych obserwatorów:)
Dziś będzie przepis na szybki obiad albo nawet na słodki podwieczorek:)Czasem Robię taki obiad tyle że wtedy muszę nasmażyć tych placków:)
2 szklanki ryżu
1 szklanka jogurtu naturalnego
3 jajka
cukier waniliowy
cukier zwykły mąka

Gotuję 2 szklanki ryżu  bez soli ,gdy się już ugotuje wylewam na durszlak ja zawsze gotuję go rano żeby dobrze obciekł, wsypujemy ryż do miski wlewamy jogurt ,wbijamy jajka dodajemy cukier zwykły wedle uznania oraz cukier waniliowy również kto jak lubi ,ja zawsze wsypuję 4 opakowania lubię jak one pachną wanilią i dodajemy mąkę ja tak dodaje mąkę jak do placków ziemniaczanych ,czyli ażby nie było za rzadkie  ani za gęste z tą mąką to tak około 1-1,5szklanki  musi się tak wszystko razem połączyć mniej więcej nie umiem tego określić, wymieszać i smażyć jak placki ziemniaczane na oleju.
Moje dzieciaki jedzą je różnie albo z owocowym jogurtem ,albo dżemem, kiedyś można było dostać frużelinę z tym jest pycha, to coś podobnego do konfitury :)
U mnie dziś właśnie placuchy ,dzieci na wakacjach u dziadków a mama z tatą remontują dalej:)
Życzę Wam smacznego:)
Buziaki Wiola:)

piątek, 29 czerwca 2012

Kosze

Witam:)
Wczoraj pokazałam wam drzewko a dziś pokaże Wam kosze które też poszły dla nauczycieli ten największy kosz ma  25cm średnicy nauczycielom podobały się  i to mnie bardzo ucieszyło:)
No ale to nasze zakończenie roku szkolnego nie było aż takie bardzo miłe, bo dziś skończył się pewien etap tej placówki, gmina pojęła decyzje o zamknięciu szkoły filialnej ,walczyliśmy dzielnie o tą naszą szkołę ,udało nam się wywalczyć rok, ale już poza tym nic więcej ,jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kasę ,gmina  mówi oszczędności oszczędności, tylko tutaj tych oszczędności nie będzie wcale, nauczyciele przechodzą do innych palcówek przedszkole zostaje, biblioteka również i całe utrzymanie budynku ach za dużo pisania.Wielka szkoda:(



Zdjęcia robione na szybkiego o 8 rano :)
Gdy przyszłam z córką z zakończenia  roku moja kaczucha zrobiła  niespodziankę miały wykluć się na początku lipca a one wykluły się dziś małe żółte kaczuszki:) spacerują sobie po podwórku:)
Znikam pakować dzieci:)
Buziaki Wiola:)

czwartek, 28 czerwca 2012

Różane drzewko

Witajcie:)

Dziś szybciutko ,nie zaglądam do Was  bo walczę, obiecuję że w sobotę wieczorkiem zajrzę do wszystkich i zostawię po sobie ślad, praktycznie nie siedzę przy komputerze kręcę rurki kręcę kwiatki ,aż mi się w głowie zakręciło od tego kręcenia:)
Jutro koniec roku szkolnego uffff nareszcie więc powstało drzewko dla Pani nauczycielki i powstanie mega wielki kosz tzn kosz już powstała ale  muszę powklejać kwiatki więc kosz będzie innym razem bo jutro  po zakończeniu muszę spakować moją dwójkę dzieci bo wybywają w sobotę na 2 tyg z domu:)



Dziękuję że mnie wspieracie swoimi komentarzami :)To bardzo miłe:)
Pozdrawiam Wiola:)