sobota, 3 listopada 2012

Pysznie świątecznie.

Witajcie kochani:)

Jak zwykle dziękuję za miłe komentarze które zostawiacie u mnie:)ja czasem zaglądam do Was tyle że nie zostawiam śladu po sobie ,ale produkuję, produkuję produkuję,produkuję,produkuję na kiermasz jestem w lesie a został miesiąc.

Czas leci nie ubłagalnie i już czas zarobić ciasto na świąteczne pierniczki,ciasto może spokojnie stać 6 tyg im dłużej tym lepsze,oj zapachniało dziś u mnie w domu świętami a to za sprawą własnoręcznie robionej przyprawy korzennej  lub do pierników jak kto woli och jak pachnie w całym domu uwielbiam :)jednak własnej roboty przyprawa to nie to samo co kupna.
Całuje kochane moje i do następnego w najbliższym czasie postaram się nadrobić odwiedziny i zostawienie po sobie śladu :)
Papatki

7 komentarzy:

  1. prześlij nieco tego zapachu!! :)
    uwielbiam zapach korzennej przyprawy!! do tego jeszcze zapach pomarańczy i jodły...i Święta czuc!! :)
    pozdrawiam!
    ps. masz jakieś "sekretne" proporcje poszczególnych składników? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No coż...właściwie to trzeba juz powoli pomyśleć o pierniczkach:)) ja ozdabiam nimi nawet okno kuchenne:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że młynek nie ma lekko :)) Ciekawa jestem proporcji Twojej mieszanki do pierników. Na pewno ma cudny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze że przypomniałaś bo w tym roku mam postanowienie zrobienia takiego piernika :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. masz rację Wiola... co swoje to swoje !
    ostatnio zakupiłam śliczną foremkę na pierniczki-śnieżynki więc też w tym roku wcześniej będę je klepać !

    OdpowiedzUsuń
  6. zazdroszcze zapachu mmm ... pozdrawiam ciepluteńko

    OdpowiedzUsuń
  7. Też w tym roku sama robię przyprawę.Ciekawa jestem jaka mi wyjdzie.

    OdpowiedzUsuń