Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinarnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kulinarnie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 3 listopada 2012

Pysznie świątecznie.

Witajcie kochani:)

Jak zwykle dziękuję za miłe komentarze które zostawiacie u mnie:)ja czasem zaglądam do Was tyle że nie zostawiam śladu po sobie ,ale produkuję, produkuję produkuję,produkuję,produkuję na kiermasz jestem w lesie a został miesiąc.

Czas leci nie ubłagalnie i już czas zarobić ciasto na świąteczne pierniczki,ciasto może spokojnie stać 6 tyg im dłużej tym lepsze,oj zapachniało dziś u mnie w domu świętami a to za sprawą własnoręcznie robionej przyprawy korzennej  lub do pierników jak kto woli och jak pachnie w całym domu uwielbiam :)jednak własnej roboty przyprawa to nie to samo co kupna.
Całuje kochane moje i do następnego w najbliższym czasie postaram się nadrobić odwiedziny i zostawienie po sobie śladu :)
Papatki

wtorek, 4 września 2012

Nie wróciłam ,ale jestem :)

Witajcie moi mili:)

Coś ostatnio przestojowo strasznie u mnie na blogu :( Nie umiem się ogarnąć jakoś u mnie ciągle remont coś się  ciągnie  jeszcze,już sama jestem zła ,ale coś kurczę zawsze wypadnie i nigdy nie zaplanujesz niczego tak aby było jak chcemy ,ale już małymi kroczkami zbliżamy się do końca zmęczenie, zmęczenie i jeszcze raz zmęczenie:( teraz też kilka dni wypadło bo to książki, wyprawki do szkoły przedszkola wczoraj córcia nowa szkoła więc pojechałam z nią na rozpoczęcie, zanim wpadnę w ten szkolny rytm to jakiś tydzień.

Nie zaglądam do Was bo to trzeba chwilkę usiąść pooglądać napisać komentarz a to małą chwilkę zajmuje a przy tym moim bałaganie nawet się nie chce bo to żadna przyjemność. Dziś napisałam post bo może pomyślicie że zaginęłam w akcji :) ale tak naprawdę dziś tak dałam sobie popalić że już nie ma siły więc postanowiłam napisać post a więc i jestem :)

Zostawiam Wam fajny pomysł na czerstwe bułki lub też świeże:)
Podam Wam link ,ale to mój przepis:)
http://www.doradcasmaku.pl/przepis/241534/krokiety-w-bulce.html

A tam jest przepis na to:
 P.s Jazz do pomalowania serc z wikliny użyłam bejcy kolor kasztan a później polakierowałam :)

Witam tak w ogóle nowych obserwatorów i cieszę się że dołączają do mnie mimo że mam taki przestój :)
Niebawem powrócę do Was jak zaczną się długie jesienne wieczory :)
Przesyłam buziaki i ściskam Was mocno:)
Pozdrawiam Wiola

wtorek, 10 lipca 2012

Kwaśne pyry

Heloł moje panie:)

Dawno mnie nie było aż dwa  dni temu hahaha, wpadam z kolejnym przepisem :)
Tak jak obiecałam niedawno  przepis na danie jednogarnkowe:) Niech was nazwa owego dania nie zmyli  nie będą to ziemniaki z kwaśną śmietaną:)

A więc do przygotowania potrzebujemy tak jak pisałam ja robie to na 4 osoby:)

1-1,5 kg ziemniaków (pyrów)
0,5 kg boczku surowego
6-8 ogórków kwaszonych takie większe mogą być małosolne  ale wtedy więcej ich trzeba dać
2 cebule

PYRY:)  gotujemy w mundurkach  trzeba osolić, cebulę  i ogórki kroimy w kostkę ,boczek surowy kroimy w kostkę i przesmażamy na patelni tak aby ten tłuszcz się wytopił,  gdy jest bardzo taki jak ja to mówię lubawy i jest mało tłuszczu to dodaję na koniec troszkę smalcu, a jak jest tłusty to tak przesmażam żeby oszukać dzieci aby nie wybierały tłustego na taki fajny ciemny złoty kolor. Gdy pyreczki się ugotują odstawiam na chwilkę aby przestygły, obieram je i ciepłe kroję przez siatkę taką do robienia sałatek do garnka, wrzucam ogórki a na wierzch cebulkę i to wszystko zalewam gorącym tłuszczem z boczkiem, czasem tego tłuszczu jest sporo z takiego boczku więc wybieram mięsko a  później wlewam tłuszcz ale nie cały , doprawiam solą i pieprzem do smaku mieszam wszystko i gotowe
Zdjęcie troszkę niewyraźne ale co tam ,wyglądać nie wygląda apetycznie ale smakuję super:)
Cieszę się, że zaglądacie i ze podobają się Wam moje przepisy:)
Witam nowych obserwatorów w moich skromnych progach :)
Ni zaglądam do Was bo maluję ale obiecuję wdrepnąć w wolnej chwili:)
Buziaki Wiola:)

niedziela, 8 lipca 2012

Sałatka kalafiorowa:)

Witajcie moi drodzy:)

Mój blog zamienia się w blog kulinarny haha, nie bardzo mam czas teraz na tworzenie więc podrzucam Wam kilka sprawdzonych przepisów bo i tak  gotuję, puki nie skończę remontu będę je wrzucać , żebyście o mnie nie zapomniały:)
Cieszę się się że przepis na moje placuszki ryżowe  przypadły niektórym do gustu, dziś podrzucam Wam przepisik na sałatkę kalafiorową może znacie może nie ,jak nie to zachęcam do spróbowania prosta w wykonaniu nie trzeba być orłem w kuchni żeby ją zrobić :)
W tej misce są ugotowane 3 kalafiory średniej wielkości,ja podaje takie proporcje z jakich ja gotuję to na 4 osoby zawsze możecie sobie zmniejszyć:)

3 średniej wielkości kalafiory
1 szklanka jogurtu naturalnego
2 łyżki majonezu
6 ząbków czosnku
15-20dag żółtego sera
pęczek koperku
sól

Kalafiora dzielimy na różyczki jak kto woli na większe lub mniejsze i płuczemy , osolić  wodę  i zagotować gdy woda się zagotuje, wrzucić kalafiora i gotować ,ale nie do miękkości tylko musi być taki al'dente czyli nie miękki nie wtardy nie żeby chrupał tylko jak ja to mówię żeby chwaszczał w zębach:) gdy już taki będzie wylewam na durszlak(cedzak) jak to woli:) i zostawiamy do ostygnięcia ,a jak szybko chcę zrobić przelewam go zimna wodą i czekam kiedy obcieknie, żółty ser ścieram na tarce o grubych oczkach, koperek siekam, z jogurtu , majonezu i czosnku robię dip, czyli wlewam jogurt i majonez do miseczki przez praskę do czosnku wyciskam czosnek doprawiam solą .Gdy kalafior odcieknie wrzucam go do miski  dodaję koperek, żółty ser i wlewam dip wszystko razem mieszam ale delikatnie i ewentualnie doprawiam solą  do smaku:) i gotowe.
Można jeść z bagietką albo grzankami ale nie koniecznie:)
Życzę smacznego :)

Dziękuję za  to że zaglądacie i zostawiacie ślad po sobie ach jak ja się cieszę  z tego powodu :)
Buziaki Wiola:)

wtorek, 3 lipca 2012

Placuszki ryżowe:)

Witajcie

Dziś będzie kulinarny post jak co jakiś czas:)Dziękuję za życzenia i miłe komentarze i oczywiście witam nowych obserwatorów:)
Dziś będzie przepis na szybki obiad albo nawet na słodki podwieczorek:)Czasem Robię taki obiad tyle że wtedy muszę nasmażyć tych placków:)
2 szklanki ryżu
1 szklanka jogurtu naturalnego
3 jajka
cukier waniliowy
cukier zwykły mąka

Gotuję 2 szklanki ryżu  bez soli ,gdy się już ugotuje wylewam na durszlak ja zawsze gotuję go rano żeby dobrze obciekł, wsypujemy ryż do miski wlewamy jogurt ,wbijamy jajka dodajemy cukier zwykły wedle uznania oraz cukier waniliowy również kto jak lubi ,ja zawsze wsypuję 4 opakowania lubię jak one pachną wanilią i dodajemy mąkę ja tak dodaje mąkę jak do placków ziemniaczanych ,czyli ażby nie było za rzadkie  ani za gęste z tą mąką to tak około 1-1,5szklanki  musi się tak wszystko razem połączyć mniej więcej nie umiem tego określić, wymieszać i smażyć jak placki ziemniaczane na oleju.
Moje dzieciaki jedzą je różnie albo z owocowym jogurtem ,albo dżemem, kiedyś można było dostać frużelinę z tym jest pycha, to coś podobnego do konfitury :)
U mnie dziś właśnie placuchy ,dzieci na wakacjach u dziadków a mama z tatą remontują dalej:)
Życzę Wam smacznego:)
Buziaki Wiola:)

niedziela, 24 czerwca 2012

Dziś bez oszustwa:))))

Witajcie moi kochani:)

Ostatnimi czasy zastanawiam się nad założeniem bloga odnośnie jedzonka:) bo tutaj robi się ogólnie taki misz masz:)
Dziś Was pokuszę słodkościami ,ale takimi prawdziwymi nie takimi jak w ostatnim poście wiele z Was dało się nabrać ,ale szczerze to tytuł posta był zamierzony:) ale strasznie się cieszę że zaglądacie do mnie, to mnie motywuje i w pewien sposób odpręża bo wiem ze po drugiej stronie monitora  i na drugim końcu Polski ktoś może zajrzeć do mojego małego świata :)
Dziś będą lody i nie tylko i super ciacho no i powiedzcie same czy kobieta nie jest od zadań specjalnych  wczoraj rano wstałam wypiłam kawkę "posprzątałam" ogarnęłam bo nadal remontowo ,ale mieszkać trzeba jakoś:) wyprałam tzn pralka wyprałam no ale trzeba ją załadować , włączyć ,później wyciągnąć ,rozwiesić jak wyschnie ściągnąć i poskładać no i koniec końców pochować do szaf ,ile to pracy przy takim praniu hehe wiem ze wiece ale tak się jakoś rozpisałam ,no wiec wyprałam itd zabiłam kuraka oskubałam ,pojechałam na zakupy po zakupach rozpakować je no i zabrałam się za obiad po obiedzie  wymyśliłam lody więc zrobiłam w między czasie coś tam jeszcze ,zleciało do wieczora moja rodzinka zażyczyła sobie ryżowych kotletów na kolacje  no więc zrobiłam, kotlety się smażyły a ja w tym czasie  ukręciłam ciacho i jak się tu nie nazywać kobietą do zadań specjalnych przecież każdy facet przy takim tempie jakie my czasem kobiety mamy oni już dawno by padli a jeszcze trzeba było pozmywać umyć dzieci tzn jedno dziecko bo drugie już samo się myje no i takim sposobem  zrobiła się godz 22 usiadłam i kręciłam rurki:) a dziś spałam do 11:00 a co ,jest niedziela  raz nie zawsze dwa razy nie wciąż:)
Teraz  lody jak to mój syncio mówi kiwowe
ja robię niektóre rzeczy na przysłowiowe oko
2 duże opakowania kremówki
8 kiwi
1banan
6 żółtek
cukier puder do smaku

Owoce  obrać i zmiksować  ja dodałam troszkę cukru ,ubiłam śmietanę do niej też dodałam cukru pudru ale do smaku, sparzyłam jajka oddzieliłam żołtka od białek i z żółtek ubiłam taki kogiel -mogiel z cukrem,później dodałam do ubitej śmietany, wrzuciłam owoce połowe i wymieszałam ,  wyłożyłam do naczynia żaroodpornego  i łyżką ponakładałam  w śmietanę resztę zmiksowanych owoców i do zamrażalnika


no i ukręciłam ciacho które zobaczyłam u http://iznowwstajenowydzien.blogspot.com/ a przepis jest Tutaj
ciacho jest super "ciokoladowe" i do tego lody waniliowe po prostu bajka mmmmmm:)
Dziś życzę smacznego :)
A za tydz opowiem Wam pewną historię:)
Dziękuję Wam za przemiłe komentarze jakie zostawiacie u mnie :) jest mi bardzo miło z tego powodu:)
Buziaki Wiola

niedziela, 17 czerwca 2012

Cynamonowe ciacho:)

Witam wszystkich:)

Wiedziałam że będzie trzeba się pocieszyć i przed meczem dosłownie 20:10 wkładałam ciacho do piekarnika. To naprawdę szybkie ciasto które może powstać w 20min bez pieczenia oczywiście:)
Sama nawet nie wiem jak to ciacho się nazywa ,ale smaczne ja robię zawsze z podwójnej porcji i wykładam na dużą blachę  taka od piekarnika ,albo mam taka jeszcze raz  większą niż zwykła blacha od ciasta dlatego że idzie u nas w mgnieniu oka:)
Podam Wam przepis jest bardzo prosty  nawet mogą go zrobić osoby którym pieczenie nie wychodzi tu nie można  nic zepsuć:
4 jajka
1 szklanka cukru-zwykły
2 szklanki mąki
3/4 szklanki oleju
5 jabłek
1 łyżeczka cynamonu
1łyżeczka sody oczyszczonej
1łyżeczka proszku do pieczenia
bakalie

Jajka ubić z cukrem dodać olej, mąkę ,proszek ,sodę i cynamon mieszamy .
Jabłka obrać i pokroić w sporą kostkę można dodać bakalie  takie jak: rodzynki, suszone śliwki, morele.
Piec 45 minut na 180 stopni.

Ja robię tak gdy zrobię ciasto dodaję około 6 łyżek mleka bo ciasto jest bardzo gęste, obieram 5 jabłek i kroję w kostkę , kroję garstkę śliwek suszonych i garść moreli,  dodaję garść rodzynek ,wszystkie owoce mieszam i oprószam je 2 łyżkami mąki wtedy jak będą w cieście nie opadną na sam spód.Czasem zamiast cynamonu dodaję przyprawę do szarlotki ,albo przyprawę korzenną tyle tylko że ja robię swoją i przyprawy nie dodaję 1łyżeczki tylko 3 dlatego że lubię bardzo cynamonowo i aromatycznie,jak wsypię już owoce do ciasta mieszam ręką bo jest wygodniej i lepiej owoce obtoczą się w cieście wykładamy na blaszkę ,blaszka musi być wysmarowana ,ale  tylko spód nie boki:) Pieczemy 45 minut  po 45 minutach sprawdzam patyczkiem czy dobre ,jak dobre wyciągam i gdy ostygnie posypuję cukrem pudrem:)

Mam nadzieję że Wam będzie smakowało:)

Dziewczyny dziękuję że zaglądacie i że podobają się Wam moje tworki-potworki
Lecę teraz do Was bo widzę że coś natworzyłyście coś nowego
Całusy Wiola:)

niedziela, 10 czerwca 2012

Z cyklu słodko-słono a na dodatek pieprznie???

Witajcie moi kochani:)
Z góry dziękuje za przemiłe komentarze od dziewczyn w ostatnim moim poście ,dodałyście mi wiele otuchy i od razu mówię ,że już jest wszystko dobrze dopadło mnie coś tak jak mówiłam i Wy pisałyście że to chyba wszystko przez ten remont i przemęczenie:)
Dziś coś na osłodę wczoraj postanowiłam poszaleć z moją córcia w kuchni bo od czasu remontu takie wyskoki raczej  nie były wskazane w środę ogarnęłam z większego dom dlatego że musiałam umyć 3 okna od drogi ze względu na procesję która szła koło mojego domu.
A to wczorajsze nasze poczynania kuchenne, pizza na słodko i słono , mięcho czyli szynka  do tego  ananasy  i brzoskwinie wiem że wielu z Was nie przepada za takimi smakami , ale my  bardzo lubimy:)
A teraz też coś słodko-słonego kupiłam wczoraj  truskawki i jabłuszka .Jabłuszka obrałam pokroiłam uprażyłam z cukrem  i dodałam dużoooooo cynamonu który uwielbiam nie tylko cynamon uwielbiam goździki wszystko co pachnie orientalnie dlatego z tego powodu strasznie uwielbiam święta Bożego Narodzenia .Lubię gdy wszystko w domu pachnie cynamonem ,goździkami i pomarańczami ,mogła bym jeść przyprawę korzenną  łyżeczkami którą robię sama :).
 Poszłam na łatwiznę i kupiłam gotowe ciasto francuskie zawsze robię je sama nauczyłam się je robić poprawnie gdy jakiś czas  temu pracowałam w  cukierni i dlatego wiem że do tego ciasta dodaje się soli,więc sól do cista, cukier do jabłuszek i mamy słodko-słono:) trójkąciki są z jabłkiem a kwadraciki z truskawami:)
A że wczoraj kupiłam truskawki i zawsze się zastanawiałam jak smakują na ostro  to zrobiłam z pieprzem i octem balsamicznym, octu nie widać bo zdarzył spłynąć:) Nawet moje dzieci  zajadały się pieprzowymi truskawkami a dziś będą truskawki z bita śmietaną:)
Dziś troszkę smacznie,ale niebawem będzie twórczo, była chwilka spokoju i co?? i znów troszkę tworzenia troszkę na zamówienie i troszkę znów charytatywnie dla nauczycieli mojego dziecka na zakończenie roku:)Zamówienie od  mam naszych pociech:)
Ślę buziaki kochani:)
P.S Dziewczyny z wygranego Candy jutro wysyłam do Was paczuchy ,ale dwie pozostałe kobitki muszą jeszcze chwilkę poczekać aż stworzę  coś dla nich ,jak skończę zamówienia mam nadzieję że się nie obrażą iż muszą chwilkę poczekać???
Całusy dla Was i miłej spokojnej reszty niedzieli;)