poniedziałek, 7 maja 2012

Mega nerw :(

Witajcie!!!

Muszę się wygadać bo  mnie ciśnie na duszy i na żołądku ,nie dość że okazało się że moje ściany w łazience są tak krzywe ,że muszę położyć rigips  to jeszcze to ,a mianowicie, rok temu moje dziecko poszło do komunii jestem wychowana w wierze katolickiej ,więc i moje dziecko też będzie ,nie jestem strasznie bogobojna ,szanuję każdego decyzje o tym czy uczęszcza do kościoła co tydzień czy też raz do roku każdy ma wybór i sam podejmuje decyzje ,ja należę do osób które idą do kościoła kiedy mam potrzebę ,a nie dlatego że co powiedzą ludzie że, nie chodzę co tydz na mszę tym bardziej że mieszkam na wsi ,brzydko mówiąc mam to w nosie co  mówią czy nie mówią moja sprawa,przepraszam z góry osoby które są bardzo wierzące za to co napiszę nie chcę nikogo urazić . No i właśnie rok temu  moje dziecie było u komunii no i w tym roku jest rocznica  ,wypada w tą niedzielę  no i ksiądz stwierdził ze trzeba kupić kwiaty do kościoła bo te co są, już są stare stają drugi tydz itd nie powiedziała bym nic gdyby było tak zawsze że trzeba było by kupić kwiaty.
Wyjaśnię zasadę funkcjonowania  porządków w kościele , jest kolejka i po dwie rodziny raz do roku albo dwa razy na rok chodzimy sprzątać kościół chyba w większości wsi tak jest ,jak przypada sprzątanie latem czy wiosną czy też wczesną jesienią  to zrywamy ze swoich ogrodów kwiaty i zanosimy do kościoła no i ubieramy w tzw ogrodowe kwiaty kościół ,ale do sedna sprawy dziś zadzwoniła do mnie mama  dziecka które chodzi z moją córą do klasy w pewnej sprawie no i pytam jak z rocznicą a ona no że zbieramy się po 40 zł lub 50 zł jeszcze dokładnie nie wiadomo inna znów pani ma dać znać ile to wszystko wyjdzie pytam się co ???a on no kwiaty,a ja jakie kwiaty??? no trzeba ubrać kościół na rocznicę 10 zł księdzu od każdego dziecka za intencje na mszy a za resztę kwiaty, szło 5 dzieci no to już liczę że po 40zł składka odjąć 50zł dla księdza to zostaje 150zl na kwiaty orzesz jak się wkurzyłam jak się uniosłam mówię czy wy oszalałyście  przecież to zwykła normalna msza tydz po jest komunia i idzie tylko dwójka dzieci ,jest tyle bzu, tulipanów przecież tymi kwiatami można by było ubrać kościół jak zawsze ,no na komunię rok temu to rozumiem że składałyśmy się na kwiaty itd ale teraz .Teraz tylko ksiądz odprawi msze w intencji naszych dzieci nie idą w żadnych albach czy sukienkach tylko normalnie ubrane.Oczywiście to wymysł dwóch mam jedna mama i jej rodzina oj  bardzo bardzo sprzyjają z księdzem nawet są na "TY".
Nie chodzi o to że nie mam pieniędzy  bo mam ,ale chodzi o to wymyślanie za 150zl to jest ogrom kwiatów zresztą tydzień spokojnie postoją może pomyślicie ze jestem chytra,jakaś konfliktowa i że tak nie powinnam robić i myśleć i co tam wam jeszcze przyjdzie na myśl ,ale sami powiedzcie dlaczego ja mam sponsorować komuś wystrój kościoła przecież jak moje dziecko szło do komunii nikt mi nie dał na ubranie kościoła i takie tam inne sprawy związane z wystrojem, już teraz nie pamiętam czy dawałyśmy po 300 czy po 350zl od osoby,.no i jeszcze wymyśliły że 5 mam ma w czwartek przyjść na 18:00 do kościoła żeby posprzątać,ręce opadają bo ja nie mam co robić w domu.
Owszem dam na mszę to 10 zł,ale o pieniążkach na  kwiaty niech zapomną, czy będą kwiaty czy nie moje dziecko i tak będzie uczestniczyło w mszy nikt jej z tego powodu nie wyprosi z kościoła ,czy te kupne kwiaty coś zmienia w kościele czy w mszy?????będzie tak samo jak z bzami i tulipanami nie mam racji????
Może pomyślicie e jestem dziwna ,walnięta ale nie mam produkcji kasy w piwnicy,a jak mi zabraknie na chleb dla dzieci to ksiądz mi nie da.
To nie są wielkie pieniądze,ale jednak jakieś są to i po co je wydawać bez powodu???
Mam nadzieję ze Was nie zanudziłam od razu lżej mi się zrobiło:)
Trzymajcie się cieplutko:)
Buźka  Wiola:)

19 komentarzy:

  1. Oj kochana... W te klocki, to ja w ogóle nie powinnam się wypowiadać.... Więcej to może na maila, jeżeli pozwolisz:)
    Pozdrawiam, Aneta.

    OdpowiedzUsuń
  2. U nas jest tak samo. Zrzutka na kwiaty, a owszem. Tylko po ch..... aż tyle-o tej porze roku ogrody pękają w szwach. A robić coś dla pokazania się jest bez sensu.
    Pozdrawiam i życzę dużo cierpliwości i spokoju:)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak sobie czytam i my z mezem mamy taki sam pogląd jak ty mimo iz mieszkam w miescie moja mała jeszcze ma dwa lata do komunii ale jesli wczesniej było ze kwiaty przynosiło się z ogrodów to tak powinno zostac niczym się one nie róznia od kwiatów z kwiaciarni ... ja dosłownie za 220 zł miałam ubrany kościół w piękne słoneczniki no niestety jestem wierzaca ale akurat z mojej parafi ksiezy nie lubie i jak chodze do kościoła to nie po to aby dac na tace ale aby wysłuchac kazania itp. i nie co każda niedzilę ...
    zycze mniej nerwów pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. kwiaty to chyba najbardziej ognisty temat przy kościelnych uroczystościach... przynajmniej my takie mamy doświadczenie.
    a chodzenie do kościoła czy niechodzenie chyba tu nie ma nic do rzeczy.
    można chodzić na Eucharystię nie tylko co tydzień ale nawet co dzień, a ciśnienie równoczesnie może podskakiwać jak Tobie, ze względu na przeróżne wydarzenia...
    ...może jednak warto pomyśleć jak inni będą patrzeć na postawę sprzeciwu.
    piszesz, że Ciebie to nie obchodzi co myślą inni, ...pytanie czy dzieciaka obchodzi (?), bo na nim to bądź co bądź odbić się niestety może...
    spokoju i cierpliwości życzę.. czasem warto wyluzować. bo nerwy zazwyczaj nie rozwiązują spraw.
    trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do komunii przystępowało 5 dzieci,wiem że dwoje rodziców jest przeciwko ja i jeszcze jedna mama,a reszta da dla świętego spokoju pieniądze bo nie chcą się kłócić ja też nie chce ale to jakiego diabła kupować kwiaty skoro są w ogrodach,A nie odchodzi mnie co myślą i mówią inni o tym czy chodzę do kościoła czy nie ma też powód żeby buntować się przeciwko daniu pieniędzy na kwiaty szczerze mówiąc.

      Usuń
  5. napiszę tak ... co ma piernik do wiatraka czyli co ma wiara do chodzenia do kościoła ?
    nigdy nie rozumiałam stwierdzenia : wierzący - praktykujący czy wierzący - niepraktykujący !!! jakiś całkowity bezsens ...
    też mieszkam na wsi od paru lat i nie interesuje mnie : co ludzie powiedzą ... wiem, że u nas była zbiórka na kwiaty : co łaska - my akurat wyjechaliśmy na parę dni ...
    ale napiszę jak jest np. w kościołach katolickich w Niemczech - bo mam tam koleżankę - mieszka bliżej granicy z Belgią ...
    każdy sobie wybiera kościół, do którego będzie uczęszczał; płaci co miesiąc coś w rodzaju dziesięciny na kościół czyli leci przelew na konto kościoła z wynagrodzenia ale ... nie ma tzw. tacy i innych opłat za: chrzest, komunię, bieżmowanie, ślub czy pogrzeb !!! i tak powinno być ... ostatecznie są to sakramenty wiary ... dlaczego u nas płatne ? rozumiem : co łaska ... ale przecież nie można płacić za samą wiarę ... wychodzi na to : że jak ktoś jest wierzący a nie ma kasy to i święte sakramenty mu nie przysługują - dla mnie - totalna bzdura albo wyrachowanie kościoła jako instytucji ...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze ale tu chodzi o te cholerne kwiaty,na każde święto kościelne czy jakieś inne i na zwykłą niedziele,były dawane kwiaty z ogrodów zawsze to tak było no chyba ze komunia to rodzice już się wtedy składali ,a teraz w niedziele też jest zwykła msza niedzielna tyle tylko ze ksiądz odprawi msze w intencji naszych dzieci to co teraz ma być inaczej ???
      Joasiu zgadzam się z Tobą,kilka lat temu zmarła teściowa poszłam z mężem zamówić mszę pogrzebową no i na cmentarzu ksiądz od razu zaznaczył ze co łaska za mszę,ale przeważnie daja po 500zł pomyślałam to co sobie pomyślałam i wyszłam kto w tym kraju zarabia 500 za godz pracy????a nie dość że tyle chcieli to księdza na cmentarz było trzeba przywieść i odwieść na plebanie szok

      Usuń
    2. moja ciocia mieszka w niemczech juz dobre 10 lat w wiosce i mówiła ze u niej ksiądz jest raz na miesiąc i odprawia msze bo ma kilka parafi i tez nie ma tacy i jakos wszyscy zyja w przyjazni i nie ma wytykania palcami ...

      Usuń
  6. Wiem doskonale co Cię wkurza , mieszkam na wsi ,akurat 6 miałam komunię i też były cyrki...z reguły zastaw się i postaw się...kwiaty swoją drogą , ale też była wielka kłótnia...aż kwiaciarka się za głowę brała, ale to było z mamami dzieci do bierzmowania ,akurat dziś...nie chciały sie z nami składać...ale to inna bajka;0 jak się okazało organistce trzeba datek no i ostało się na 200 zł , ale gdy mnie nie było jedna mądra mama ; co to aby 200zł to za mało! 300! Ludzie nakręcają mechanizm i co na to księża :brac ile wydrzeć się da!Sami ich uczymy hojności .Ja też się wkurzam , ale u nas nigdy na rocznicę nikt kwiatów nie kupuje. A co do księży...przemilczę .Nie dajmy się takim lizusom co w księży patrzą jak w obrazek!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ehhh jak to czytam to tylko złość bierze, kocham bzy, uwielbiam tulipany, nie rpozumiem stwoerdzenia że z kwiaciarni ładniejsze, dlaczego nie ogródkowe które często są równie piękne, w dodatku to nie dzień Komuni czy ślubu tylko normalna masza nie dawaj się

    OdpowiedzUsuń
  8. To uroki małych miejscowości ;D Wszyscy się znają i niestety obgadują! Ale nie można dać się zmanipulować.

    OdpowiedzUsuń
  9. No nieźle... na ukojenie skołatanych emocji zapraszam na moje candy.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wolu zgadzam sie z Tobą całkowicie ... nie bedę się rozpisywała bo wszystko zostało tu już powiedziane ... a to drażliwy temat i od razu mam nerwy ... kochana zapraszam do mnie po wyróżnienie :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też mieszkam na Wsi,też mnie wkurzają te wszystkie składki. Moja Wieś jest podzielona na dwie parafię....i wyobraź sobie że w tamtym miesiącu była zbiórka pieniędzy na remont przydrożnej kapliczki (w sąsiedniej wsi ale to moja parafia),po stówie,a w tym tygodniu przyszedł sołtys z informacją że zbiera pieniążki na odnowę kapliczki która znajduje się w mojej wsi(ale to inna parafia). Ja mu powiedziałam ,że nie dam bo mi nikt nie dał na budowę domu,tylko muszę kredyt spłacać przez całe życie. A co z pieniędzmi z ofiary??? Ej no sorry...!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ehhh...doskonale rozumiem Twoją złość Wiolu. W prawdzie nie mieszkam na wsi, ale juz z wielu opowiadań słyszałam cuda, podobne to tych które Ty opisujesz. Wiem jak to jest, kiedy ma sie dziecko i każdy grosz się liczy, a ktoś wymusza na nas płacenie za coś co jest całkowicie zbędne. Ale nie daj się zmanipulować!!! Pozdrawiam Cię gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już się nie dałam powiedziałam tej pani co myślę,tym bardziej że wczoraj się dowiedziała ze w mojej nie obecności mówiła do mnie na ty nie ważne że mnie nie było i stwierdziła ze ma się dostosować a zresztą ja nie puszczam tutaj dziecka a jeszcze się oburzam więc po próbie z której mojej dziecko wróciło ubrałam się i poszłam do kościoła bo pani akurat ubierała kościół i mówię do niej po pierwsze nie przypominam sobie żebyśmy przeszły na "TY" a ona ze nie mówiła mi na ty tylko pani Wioleta a ja po drugie ze nie będę dostosowywała się do jej wymysłów a ona ze to nie jej wymysł a po trzecie to nie powinno ja interesować gdzie ja puszczam czy nie puszczam dziecko do kościoła może chodzić nawet do kościoła w Częstochowie a ją nie powinno to w ogóle interesować spojrzała na mnie pytam się czy 10zl na msze stwierdziła ze tak no więc dałam jej to 10 zl żeby później nie mówili ze nawet na to nie dałam mówię na mszę dam na kwiaty nie i poszłam więc tyłek będę miała obsmarowany przez nie ze szok ale mam to w nosie niech sobie gadają!!!

      Usuń
  13. Jakbym siebie widziała :-))
    Też w takim podobnym czymś mieszkam :-)
    Niestety przez to nie chodzę do kościoła...
    Na szczęście mama to już za sobą - teraz tylko bierzmowanie.
    Współczuję i zgadzam się z Tobą w 100 %
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń