Witajcie
Jakoś po świętach się rozleniwiłam i jakoś mnie opuściła moja wena nie wiem czy to pogoda tak na mnie działa czy też sama nawet nie wiem co:) .Jakiś czas temu kupiłam mnóstwo koralików na sznurkach początkowo były przeznaczone na ozdoby świąteczne ,ale jak to u mnie zwykle bywa koncepcja zmieniła się w trakcie pracy i koraliki zostały,później usilnie próbowałam nauczyć się koralikowych bransoletek i znów to "ale",ale okazało się że nie wyjdzie dlatego że, koraliki są nierówne i nie będą się układały no i klops.Pytanie co zrobić z 50 sznurami koralików które zalegają w kartonie,kiedyś potrzebowałam do czegoś drucik , mąż przyniósł mi miedziane druciki od regulatora napięcia i ostatnio przypadkiem wpadł mi w ręce leżał długo na ławie obok koralików i coś mnie natchnęło wczoraj zmontowałam oto takie drzewko, mam jeszcze sieczkę koralikową i wydaje mi się że będzie bardziej efektowne właśnie z tej sieczki może jak dziś mi się będzie chciało to coś zrobię!!!
Przypominam o Candy:)
