Powered By Blogger
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie tam. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą takie tam. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 września 2012

Juz prawie koniec:)

Witajcie moi kochani:)

Już prawie koniec mego remontu a jak to po remoncie bywa sprzątanie i przekładanie wszystkiego z kąta w kąt póki nie znajdzie swojego miejsca, ale jestem już szczęśliwa że mogę   gdzieś usiąść w czystym i odpocząć:),fakt w największym pokoju panuje jeszcze niezły bałagan ,ale to dlatego że po remoncie przeorganizowany  został cały dom, tam gdzie był pokój dzieci jest nasz pokój gościnny z aneksem kuchennym, tam gdzie była sypialnia jest pokój dzieci a tam gdzie pokój gościnny jest sypialnia ale namieszane co???i stąd właśnie całe zamieszanie ,ale już małymi kroczkami dochodzę po ładu uffffff:)

Teraz z innej beczki ,rok temu gdy zakładałam bloga i podczytywałam inne blogi zastanawiałam się co te dziewczyny piszą w tych postach że nie cały rok i już mają 100 post itd,a tu proszę i mnie już się uzbierało ,sama nie wiedziałam że pisanie bloga może tak wciągnąć a i przy okazji że można poznać wspaniałych życzliwych ludzi :)a więc dziś jest mój 99 post przypuszczam że gdyby nie remont już dawno stuknęłaby 100 no ale cóż życie to życie , myślę że pod koniec września  na początku października ogłoszę "MAŁĄ" rozdawajkę z okazji 100 posta i zbliżającej się pierwszej rocznicy mojego bloga i  tak po części chcę Wam wynagrodzić to że mnie tak długo nie było:) wrócę wrócę teraz jeszcze z doskoku ,ale wrócę i przejrzę te wasze blogi co tam zmajstrowałyście przez ten czas kiedy mnie nie było:) kontrola musi być nie ma lekko :)

Życzę Wam miłego dnia a ja lecę dalej walczyć z moi bałaganem:)
Buziaki Wiola:)

środa, 13 czerwca 2012

Dziewczyny pomocy!!!!!!

Hej

Pomóżcie jeśli możecie?!
Potrzebuję wiedzieć jak uszyć taki materiałowy wkład do koszyczka ??? może któraś z Was szyła coś takiego, ja do szycia mam dwie lewe ręce, jak muszę to uszyję, przeszyję ,przyszyję ale nie znam się na wykrawaniu itd muszę mieć to pokazane. Przetrząsnęłam net i nic nie znalazłam chyba że szukać też nie umiem:(
Jeśli wpadło by Wam coś przypadkiem  w oko to dajcie mi znać będę wdzięczna:)

Z góry dziękuję:)
Cmoki i miłego dnia:)
Pozdrawiam Wiola

wtorek, 5 czerwca 2012

Rozmyślania o...?

Witajcie kochani.

Coś u mnie ostatnio nie twórczo a to dlatego ,że się robi .
Wczoraj poszalałam w ogrodzie a dziś z łóżka wstać nie mogłam, miałam plan wypielić w przyszłym tyg, ale dowiedziałam się że koło mojego domu idzie procesja wrrr więc wczoraj na wariata pieliłam a nie powiem w tym roku opuściłam mój ogród z racji remontu ,od rana do wieczora rwałam chwasty z przerwą na wpadnięcie do domu i zrobienie obiadu moim głodomorom:)

Pogoda mnie dobiła, pochmurno brak słońca połamana czyli zakwasy ,noga szwankuje jak szwankowała mimo brania leków, po prostu  dopadła mnie jakaś chandra ,ale wtedy gdy mi jest źle  zakładam sobie na uszy słuchawki i włączam sobie muzyczkę tego Pana ,jestem zakochana po uszy w jego muzyce znam każdy dzwięk i takt jest ze mną od lat i zostanie ze mna na zawsze:)
Wtedy rozmyślam o wszystkim co było ,jest i będzie wiem ,że nie wraca się do przeszłości ,ale czasem wracam do tego co było dobre ,nawet może nie koniecznie lubię powspominać .
Niby niczego mi nie brakuje mam kochającego męża , kochane dzieci w miarę normalne zdrowie oby nie było gorzej ,dom-do remontu:)  mam pasję bez której chyba już nie potrafiłabym  żyć ,ale jednak czasem czegoś mi brakuje tej kropki nad "i" przysłowiowej  wisienki na torcie czy wy tez tak czasem macie czy tylko ja jestem taka dziwna? może ja za wiele wymagam od życia ,siebie ,bliskich sama nie wiem pogubiłam się:(
Jestem chyba zmęczona tym wszystkim co się dzieje ostatnio wokół mnie  i kłębi mi się dzisiaj w głowie ,zbierało się zbierało i wyszło:(
Trzymajcie się cieplutko ślę buziaki Wiola

czwartek, 31 maja 2012

Czy losowania w naszych Candy są karalne???

Kilka dziewczyn zwróciło uwagę na nasze Candowe losowania ,no i co teraz z tym zrobić bo to naprawdę poważna sprawa. Możecie o tym przeczytać Tutaj nie wiadomo gdzie czai się ktoś kto jest bardzo" życzliwy "

niedziela, 27 maja 2012

Podziękowanie

Witajcie:)

Znów będę się chwalić, właśnie przed chwilka był u mnie sołtys i przyniósł  mi podziękowania od starosty.
Z relacji sołtysa  wynika że koszyki jednak zrobiły furorę:) nawet ktoś chciał kupić dla żony:)Dobrze że do każdego koszyczka dołączona została karteczka z kontaktem do mnie ,kto wie może kiedyś...:)
Dziękuję za komentarze do poprzedniego posta jesteście kochane:)
Buziaki Wiola

wtorek, 22 maja 2012

Moje i tylko moje !!!!

Witajcie
Dziś będę się chwalić a jest czym, jakiś czas temu zakładając bloga trafiłam na stronę pewnej zdolnej kobiety, która tworzy niepowtarzalną  wręcz fenomenalną biżuterię, tak sobie zerkałam i podglądałam zachwycałam się jej wytworami, aż pewnego pięknego dnia postanowiłam zostać posiadaczka jednego z jej wyrobów no i zostałam ,zamówiłam u Agnieszki pierścionek .Na początku mowa była o 3 kolorach kamienia,aż w końcu stanęło na " Nocy Kairu"piękny kamień .Agnieszka tworzy nie tylko pierścionki ,sami zobaczcie biżuteria jest srebrna.
Agnieszka wyczarowała dla mnie cudo mam już je w domku dziś przyszła paczuszka,jestem oczarowana tym  co zobaczyłam, jednak  Agnieszka miała rację że zdjęcia nie oddają w pełni jego piękna i uroku:)
Wrzucę Wam kilka fotek oczywiście zdjęcia są autorstwa Agnieszki i zostają umieszczone na moim blogu za jej zgodą:)


Aguś dziękuję:)
A Was zapraszam na blog Agnieszki i podziwianie jej talentu  i może któraś z Wam zechce zostać posiadaczką ręcznie robionej srebrnej biżuterii:)
Buziaki Wiola

piątek, 11 maja 2012

Dziś przyrodniczo:)

Witajcie moi drodzy:)

A dziś będzie bardziej przyrodniczo:)
Siedzę sobie właśnie i piszę post,dziś u nas było strasznie gorąco nawet nie wiem ile stopni,bo przedwczoraj wymienili mi resztę okien w domu i min w kuchni a tam był termometr muszę kupić nowy,no i malowałam moje solniaki na dworze i...musiałam z nimi zwiewać do domu bo zaczęło padać i pada do teraz oj majowy deszczyk  dobry na zasiewy dla nas rolników jak to mówią deszcz w maju błogosławieństwo a w sierpniu przekleństwo bo żniwa miejmy nadzieję że w sierpniu pogoda dopisze:)ale nie o tym ,dziś troszkę sporawy post,tak już chyba wsiąknęłam w ten blogowy świat ,że już nie umiem się bez Was obyć ale nie zawsze do wszystkich trafię przepraszam.
Dostałam ostatnio kilka wyróżnień za które już teraz dziękuję obiecuje ze odbiorę i w jakimś innym poście napiszę o tym ,oczywiście remont w pełni dziś fachowcy nie dotarli aż złość we mnie wzbiera poczekam  do jutra jak sie nie pojawią,to żegnam niestety.
Mimo urwania głowy zamówienia na koszyki ,zmagań z solniakami , remontu i 1000 innych ważnych i mniej ważnych spraw staram się dziś odpocząć jestem naprawdę zmęczona,wczoraj odpoczęłam troszkę zaraz  Wam zdradzę co robiłam godzinny  relaks,ale  skończyło się znów na uczuleniu od słońca jak zwykle to tej porze roku:(ale odpoczęłam
Oto co robiłam:
 A więc poszłam do
tak do lasu,ale wilki mnie nie zjadły część zdjęć robiona telefonem więc  jakość nie bardzo,nie mam daleko do lasu mówią że w powiecie czarnkowsko-trzcianeckim są piękne tereny,dookoła lasy to prawda,jedno z naszych pól znajduje się właśnie kolo lasu,więc poszłam tam na:
tegoroczne przyrosty sosny na syropek dla dzieci no i dla  mnie i męża również, och odpoczęłam troszkę uwielbiam las, jesienią jest dużo grzybów wtedy mogę być w lesie cały dzień,w zeszłym roku moja mama jak do nas przyjechała  i poszła z nami na grzyby to śmiała się że jak byłam dzieckiem to jak jeździlismy na grzyby to ciągle bolały mnie nogi nudziło mi się a teraz to z lasu nie można mnie wyciągnąć:)
tak więc nazbierałam tych przyrostów przyniosłam do domku obrałam z tej  brązowej łuski wypłukałam i wyglądają tak
wyglądają troszkę jak zielone szparagi które uwielbiam,wyparzyłam duży słój  zasypałam cukrem,pół koszyka wiklinowego to około 1kg przyrostów zasypałam 1,5kg cukrem wczoraj wyglądało to tak
a dziś wygląda już tak:
i tak może stać od 1,5 do 3 miesięcy na  nasłonecznionym  parapecie aż cukier się nie rozpuści,gdy tak się stanie zlewamy do słoiczków   lub butelek  przez gazę dobrze zakręcamy i do ciemnego miejsca może stać kilka lat  taki syrop dobry na kaszel infekcje gardła do herbaty.
Gdy tak zrywałam  sosnę odwiedziłam po drugie stronie dróżki moje pole i zobaczyłam to tzn  wiedziałam już jesienią ale teraz jest o wiele większe kto zgadnie co to????Powiem Wam ze ja wiem.

i tak wczoraj minęła mi przyrodniczo godzinka w lesie
A dziś będąc w mieście musiałam udać się do innego bankomatu bo w tym co zawsze wybieram pieniążki ze ściany:) coś się popsuło i pojechałam dalej , zobaczyłam kwiatki nie mogłam się powstrzymać i musiałam kupić i postawić na moje nowe okienko w kuchni:)

Nie będę szaleć w tym roku z kwiatami bo nie będę miała czasu się nimi zając przy moim remoncie:(a te mogę później wysadzić do gruntu
No i to już końcówka ,ale ostatnio mój dom i daszek nad  schodami nawiedzają gołębie z lotów ten gołąbek bardzo lubił się fotografować,był jeszcze cały biały piękny ale uciekł ,temu zrobiłam kilka fotek

i tak oto u mnie ostatnio przyrodniczo, niebawem wstawię solniaki które już wyschły czekją  na pomalowanie tzn malowałam  je dziś ale deszcz mnie wygonił. No dziś się rozpisałam jak nigdy.
Cieszę się ze jesteście ze mną i ze zaglądacie do mnie dziękuję za komentarze
Buziaki Wiola:)

poniedziałek, 7 maja 2012

Mega nerw :(

Witajcie!!!

Muszę się wygadać bo  mnie ciśnie na duszy i na żołądku ,nie dość że okazało się że moje ściany w łazience są tak krzywe ,że muszę położyć rigips  to jeszcze to ,a mianowicie, rok temu moje dziecko poszło do komunii jestem wychowana w wierze katolickiej ,więc i moje dziecko też będzie ,nie jestem strasznie bogobojna ,szanuję każdego decyzje o tym czy uczęszcza do kościoła co tydzień czy też raz do roku każdy ma wybór i sam podejmuje decyzje ,ja należę do osób które idą do kościoła kiedy mam potrzebę ,a nie dlatego że co powiedzą ludzie że, nie chodzę co tydz na mszę tym bardziej że mieszkam na wsi ,brzydko mówiąc mam to w nosie co  mówią czy nie mówią moja sprawa,przepraszam z góry osoby które są bardzo wierzące za to co napiszę nie chcę nikogo urazić . No i właśnie rok temu  moje dziecie było u komunii no i w tym roku jest rocznica  ,wypada w tą niedzielę  no i ksiądz stwierdził ze trzeba kupić kwiaty do kościoła bo te co są, już są stare stają drugi tydz itd nie powiedziała bym nic gdyby było tak zawsze że trzeba było by kupić kwiaty.
Wyjaśnię zasadę funkcjonowania  porządków w kościele , jest kolejka i po dwie rodziny raz do roku albo dwa razy na rok chodzimy sprzątać kościół chyba w większości wsi tak jest ,jak przypada sprzątanie latem czy wiosną czy też wczesną jesienią  to zrywamy ze swoich ogrodów kwiaty i zanosimy do kościoła no i ubieramy w tzw ogrodowe kwiaty kościół ,ale do sedna sprawy dziś zadzwoniła do mnie mama  dziecka które chodzi z moją córą do klasy w pewnej sprawie no i pytam jak z rocznicą a ona no że zbieramy się po 40 zł lub 50 zł jeszcze dokładnie nie wiadomo inna znów pani ma dać znać ile to wszystko wyjdzie pytam się co ???a on no kwiaty,a ja jakie kwiaty??? no trzeba ubrać kościół na rocznicę 10 zł księdzu od każdego dziecka za intencje na mszy a za resztę kwiaty, szło 5 dzieci no to już liczę że po 40zł składka odjąć 50zł dla księdza to zostaje 150zl na kwiaty orzesz jak się wkurzyłam jak się uniosłam mówię czy wy oszalałyście  przecież to zwykła normalna msza tydz po jest komunia i idzie tylko dwójka dzieci ,jest tyle bzu, tulipanów przecież tymi kwiatami można by było ubrać kościół jak zawsze ,no na komunię rok temu to rozumiem że składałyśmy się na kwiaty itd ale teraz .Teraz tylko ksiądz odprawi msze w intencji naszych dzieci nie idą w żadnych albach czy sukienkach tylko normalnie ubrane.Oczywiście to wymysł dwóch mam jedna mama i jej rodzina oj  bardzo bardzo sprzyjają z księdzem nawet są na "TY".
Nie chodzi o to że nie mam pieniędzy  bo mam ,ale chodzi o to wymyślanie za 150zl to jest ogrom kwiatów zresztą tydzień spokojnie postoją może pomyślicie ze jestem chytra,jakaś konfliktowa i że tak nie powinnam robić i myśleć i co tam wam jeszcze przyjdzie na myśl ,ale sami powiedzcie dlaczego ja mam sponsorować komuś wystrój kościoła przecież jak moje dziecko szło do komunii nikt mi nie dał na ubranie kościoła i takie tam inne sprawy związane z wystrojem, już teraz nie pamiętam czy dawałyśmy po 300 czy po 350zl od osoby,.no i jeszcze wymyśliły że 5 mam ma w czwartek przyjść na 18:00 do kościoła żeby posprzątać,ręce opadają bo ja nie mam co robić w domu.
Owszem dam na mszę to 10 zł,ale o pieniążkach na  kwiaty niech zapomną, czy będą kwiaty czy nie moje dziecko i tak będzie uczestniczyło w mszy nikt jej z tego powodu nie wyprosi z kościoła ,czy te kupne kwiaty coś zmienia w kościele czy w mszy?????będzie tak samo jak z bzami i tulipanami nie mam racji????
Może pomyślicie e jestem dziwna ,walnięta ale nie mam produkcji kasy w piwnicy,a jak mi zabraknie na chleb dla dzieci to ksiądz mi nie da.
To nie są wielkie pieniądze,ale jednak jakieś są to i po co je wydawać bez powodu???
Mam nadzieję ze Was nie zanudziłam od razu lżej mi się zrobiło:)
Trzymajcie się cieplutko:)
Buźka  Wiola:)

środa, 25 kwietnia 2012

Chwalę się:)

Witajcie moi drodzy:)

Nie wytrzymałam i muszę się Wam pochwalić i tak miałam to zrobić, pisałam o tym  w poprzednich postach .
Dnia 26 maja br. wieś w której mieszkam będzie organizatorem "Powiatowego Święta Ludowego" czyli inaczej "Zielonych Świątek" .
Panu Wicestaroście tak spodobał się koszyk który nasz sołtys dostał na "Dzień Sołtysa",że poprosił o zrobienia 25 sztuk koszyczków dla zaproszonych gości:)
No tylko niestety a może stety będę robić je charytatywnie ,ale będą oznaczone danymi wykonawcy czyli moimi:),a przy okazji poproszono mnie aby zrobić kilka takich drobnostek i będą wystawione jako wyrób regionalny:)
Mimo że nie będę miała z tego żadnych pieniążków i tak się cieszę bo to dla mnie jakieś wyróżnienie że to co robię nie tylko podoba się Wam ale też komuś z zewnątrz::)

Cieszę się ,że do mnie zaglądacie,a ja nadal w domu mam wielkie pobojowisko w łazience chyba jakieś pole bitwy jak na razie podłączona woda i nowa kanaliza jutro centralne, warunki masakryczne,ale pocieszam się tym że kiedyś to się skończy i będzie ładnie i na kilka lat:)
SERDECZNIE WITAM NOWYCH OBSERWATORÓW:)
Trzymajcie się cieplutko:)

piątek, 13 kwietnia 2012

Ach!!!!

Witam Was po świętach:)
No tak po świętach już zaraz  będzie tydz a ja w szaleńczym  biegu ,przepraszam że do Was nie zaglądam ,ale nadrobię obiecuję:)

Po pierwsze padł mi duży komputer w końcu się zbuntował no bo ileż można więc wylądował u informatyka jutro będzie do odbioru więc wtedy do Was pozaglądam bo widzę że znów tworzycie piękności a na tym moim maleństwie nie bardzo mogę coś obejrzeć a napisać komentarz  to już nie wspomnę,  wczoraj pisałam komentarz 4 razy  bo ciągle połączenie  się resetowało przy dodawaniu komentarza  wrrrrr  myślałam że szału dostanę:(

Po drugie mam  jakiś zwariowany tydz a to związany z nadciągającym remontem łazienki no i praktycznie całego domu,aż się boję pomyśleć co będzie dalej 23 kwietnia wchodzi ekpia więc musimy się z mężem sprężyć i wyburzyć ścianę i zamurować jedno wejście które będzie niepotrzebne do tego doszło bieganie z dzieckiem po okulistach sama wylądowałam u lekarza codziennie coś do tego 2 razy w tyg kółka z dzieciakami wtorek i czwartek , no i zaczęło mi się już teraz grzebanie w ogródku i podwórku po zimie ,dziś  jeszcze zebranie zarządu, naszego Stowarzyszenia odnośnie organizowania Dnia Dziecka więc musimy się spotkać i dogadać szczegóły bo to już niebawem .

A po trzecie melduję że się nie obijam skręcam rurki z gazet w 3 wieczory machnęłam ich 800 szt już niedługo czeka mnie większe zamówienie jak już Wam wcześniej pisałam na 27 maja, kosztorys  został zatwierdzony  teraz tylko czekam na  to aby powiedziano mi  ile mam być zrobionych szt jakoś po 15 kwietnia mam wszystko wiedzieć  więc już  wtedy Wam napiszę  co i jak na pewno się  pochwale.

Zastanawiam się czy  to My żyjemy szybciej czy to ten czas tak szybko leci wszędzie  biegiem  sama już nie wiem kiedy robiłam coś ze spokojem wszystko jakby na wyścigi i kto pierwszy do mety a już nie wspomnę o domowych obowiązkach i o tym że jak się ma  dwójkę dzieci to jest co tyrać z resztą co ja Wam będę pisać o tym same doskonale wiecie jakie są obowiązki domowe i jakie ma kobieta i mama a to mężczyźni ciągle narzekają że to oni są zmęczeni bo oni pracują a my jesteśmy w domu ojjjj chętnie zamieniła bym się z nimi  na 2 tyg ja robiła bym  to co oni a oni niech robią to wszytko co my kobiety zobaczymy kto by się pierwszy poddał????:)

No nic moje drogie rozpisałam się oczywiście bez zdjęć bo  nic na razie nie stworzyłam ,znikam zrobić obiadek ,muszę dziś  jeszcze odwieźć męża do pracy gdyż potrzebne mi autko przegapiłam termin przeglądu technicznego mojego auta i jak na złość  do dziś jest ważne a nie chcę ryzykować bo nie  wiem na jakiego policjant mogę trafić a tak przeważnie jest a nuż cię zatrzymają i wtedy jeszcze większe konsekwencje:)

Przy okazji witam nowych obserwatorów miło ,że zaglądacie i zostawiacie miłe komentarze obiecuję poprawę i zajrzę do Was mam nadzieję że zostanie mi wybaczone:)

Buziaki i trzymajcie się cieplutko:))
Pozdrawiam Wiola.

czwartek, 15 marca 2012

Kwiatkowo:)

Witajcie!!!

Dziś u Nas iście wiosenna pogoda no jakby nie patrząc za 6 dni kalendarzowa wiosna,niedawno przyjechałam z miasta, bo dziś moje dziecko było na konkursie matematycznym "KANGUR"właśnie dopijam kawę, zanim mi ją mąż zrobił przeleciałam się po ogródku ,kwiaty wypuszczają  jak oszalałe,aż boję się pomyśleć jak przyjdzie mróz bo to różnie bywa.

Zacznie się już ogród kwiatowy i warzywkowy , ale przynajmniej będzie ciepło lubię jak wszystko kwitnie,a przede wszystkim  uwielbiam kwiaty,jak pojawiają się już kwiaty doniczkowe wtedy jeżdżę na rynek tak mówią u nas na targowisko i obładowana wracam do domu mąż łapię się za głowę i zastanawia się gdzie ja to wszystko posadzę hmmm ,ale później jak  kwitnie to jest ładnie no dziś Wam nie pokażę kwiatków doniczkowych bo jeszcze nie ma, pokażę Wam za to mój dzisiejszy zakup zaszalałam a co???
Wciągnęło mnie to dekupażowanie będę oklejać co się da i gdzie się da:)


Życzę Wam  słonecznej pogody takiej jak u mnie:)

niedziela, 5 lutego 2012

Na pokuszenie Was i mnie:)

Witajcie!!!
Mroźna niedziela,mój mąż właśnie pojechał do pracy ja zainstalowałam się u dzieci w pokoju siadłam do komputera a że biurko z komputerem stoi koło kaloryfera to się do niego przymilam ,straszny zmarzluch ze mnie,ale cóż trzeba przetrzymać do wiosny :)Przeglądam blogi i z każdym przeglądniętym  łapię doła, ludzie mają talent robią cuda a ja pokazuje tą moją miernotę i ogarnia mnie jakaś niemoc do jakiegokolwiek działania ,nie wiem czy to też jest spowodowane tym,że brakuje słońca dopada człowieka jakaś depresja,czasem się zastanawiam się co ja tu w ogóle pośród Was robię,jednak szkoda mi zlikwidować bloga,bo lubię też sobie pooglądać co inni tworzą, no cóż nie ma co się użalać nad sobą, może kiedyś będzie lepiej, na to wszystko postanowiłam osłodzić sobie dziś troszkę życie,zgrzeszyć ,ale to tylko naprawdę kawałeczek od lipca jestem na diecie ,może to nie dieta ,ale jakiś sposób odżywiania, i udało mi się sporo schudnąć bo aż 40kg niektórzy powiedzą za szybko,ale przed świętami nie gotowałam dla siebie osobnych obiadów  no i przyszły święta, myślałam że przybiorę jak to po nich bywa a  tu niespodzianka jeszcze mniej niż przed świętami , ale od października nie jem wyrobów ze sklepu tylko własne wyroby z własnej świnki wyhodowanej własnymi rękoma i cóż może zdziałać niejedzenie nafaszerowanych wędlin chemią a mięsa sterydami  i antybiotykami,wręcz jestem z siebie dumna że udało mi się tyle zrzucić ale jeszcze troszkę,no ale dziś skusiłam się na szarlotkę mocno cynamonowo-waniliową na kruchym spodzie z kruszonką taką uwielbiam :)
A żeby nie było że, bezkarnie zjadłam ciacho to powiem że po skonsumowaniu owej pyszności poszłam na  godzinkę na kijki i odpokutowałam ten mój dzisiejszy grzeszek!!!!
                                                        Miłej wieczornej reszty niedzieli!!!