wtorek, 5 czerwca 2012

Rozmyślania o...?

Witajcie kochani.

Coś u mnie ostatnio nie twórczo a to dlatego ,że się robi .
Wczoraj poszalałam w ogrodzie a dziś z łóżka wstać nie mogłam, miałam plan wypielić w przyszłym tyg, ale dowiedziałam się że koło mojego domu idzie procesja wrrr więc wczoraj na wariata pieliłam a nie powiem w tym roku opuściłam mój ogród z racji remontu ,od rana do wieczora rwałam chwasty z przerwą na wpadnięcie do domu i zrobienie obiadu moim głodomorom:)

Pogoda mnie dobiła, pochmurno brak słońca połamana czyli zakwasy ,noga szwankuje jak szwankowała mimo brania leków, po prostu  dopadła mnie jakaś chandra ,ale wtedy gdy mi jest źle  zakładam sobie na uszy słuchawki i włączam sobie muzyczkę tego Pana ,jestem zakochana po uszy w jego muzyce znam każdy dzwięk i takt jest ze mną od lat i zostanie ze mna na zawsze:)
Wtedy rozmyślam o wszystkim co było ,jest i będzie wiem ,że nie wraca się do przeszłości ,ale czasem wracam do tego co było dobre ,nawet może nie koniecznie lubię powspominać .
Niby niczego mi nie brakuje mam kochającego męża , kochane dzieci w miarę normalne zdrowie oby nie było gorzej ,dom-do remontu:)  mam pasję bez której chyba już nie potrafiłabym  żyć ,ale jednak czasem czegoś mi brakuje tej kropki nad "i" przysłowiowej  wisienki na torcie czy wy tez tak czasem macie czy tylko ja jestem taka dziwna? może ja za wiele wymagam od życia ,siebie ,bliskich sama nie wiem pogubiłam się:(
Jestem chyba zmęczona tym wszystkim co się dzieje ostatnio wokół mnie  i kłębi mi się dzisiaj w głowie ,zbierało się zbierało i wyszło:(
Trzymajcie się cieplutko ślę buziaki Wiola

7 komentarzy:

  1. Znam to uczucie... Podejrzewam że to brak stabilności lub przemęczenie?! Za dużo na raz, w za krótkim czasie! Tak przynajmniej jest u mnie :-(
    Będzie lepiej, jeszcze troszeczkę musisz wytrzymać i wszystko będzie dobrze :-))
    Moc uścisków

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio nie mam czasu na przemyślenia ... a może źle napisałam ... myślę i myślę o tym , że w niektórych ludziach trzeba szukać procentów człowieczeństwa ...
    i to jest najbardziej smutne !

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiolu kochana, jeśli jakos Cie to pocieszy, to powiem Ci że nie tylko Ciebie męczą takie dziwne myśli. Ja też już tak mam, że często wracam myślami do tego co było, zastanawiam się jak potoczyłoby się moje życie gdybym podjęła w przeszłości inne decyzje, czy byłabym teraz szczęśliwsza? Też niby powinnam się cieszyć z tego co mam...a mam rodzinę, kochającego faceta i przekochaną zdrową córeczkę..niby nie mam większych problemów, a jednak czasem czuję że czegoś mi brakuje, mam takie obawy że nie wykorzystuję życia na 100%...że...jak to sie mówi: nie żyję pełnią życia. Wiem, że powinnam się puknąć w głowę i cieszyć się z tego co mam...ale nic nie poradzę na to że myśli takie same przychodzą:( Na szczęście to mija...mam nadzieję że u Ciebie też tak będzie. Może to przemęczenie, kłopoty z nogą, remont i związany z tym bałagan w domu daje Ci się we znaki...wcale się nie dziwię. Głowa do góry, szkoda czasu na smutki, więc uśmiechnij się Wiolu i myśl pozytywnie!!:):) Buziaki dla Ciebie i miłego weekendu:):*:*

    OdpowiedzUsuń
  4. Przesyłam Ci promyki słonka, wielobarwną tęczę, garść polnych kwiatów pachnących delikatnie, miętową czekoladę i buziaka! :))
    A teraz chandra powinna już sobie pójść.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję Wam dziewczyny za miłe słowa, i wiecie co troszkę podniosły mnie na duchu, a co do Joasi słów to prawda już ostatnio stwierdziłam,że świat i ludzie zrobili się strasznie paskudni myślałam ze to ja przeprowadzając się z miasta na wieś zdziczałam nie to ludzie zrobili się dziwni,ach szkoda słow jeszcze raz Wam dziękuję z całego serducha z miłe komentarze.
    Dziękuję że jesteście:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Główka do góry Wiolu! Każdego z nas coś takiego dopada, niezależnie od wieku, płci czy zasobności portfela :) Będzie dobrze :) Ktoś kiedyś powiedział: "na końcu zawsze jest dobrze, a jeśli nie jest, to znaczy, że to jeszcze nie koniec" :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj tam, wszystko minie...myślę, ze ten remont tak cię dobił ale sie nie dawaj, po remoncie znowu optymistycznie popatrzysz na świat:))

    OdpowiedzUsuń