piątek, 11 listopada 2011

Moje początki"kartki"











4 komentarze:

  1. Podziwiam te zwijane cuda!!! Próbowałam robić coś takiego, ale chyba mam za mało cierpliwości:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem dość energiczną osobą,ale szczerze wyciszam się przy zwijaniu wstępuje we mnie spokój mam na strychu całe worki naciętych pasków,niedługo będę dziećmi na kółku które prowadzę będę robić pudełeczko quillingowe!!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne te karteczki. Moja córka ostatnio walczy z karteczkami i ze zwijaniem papieru.Przyglądałam się i musze powiedzieć ,że nie jest to takie proste. Paluszki trzeba mieć zwinne i wielką wytrzymalość psychiczną hiiihihihi bo ja się nie nadaję .Zwijam zwijam a tu mi się rozwija. E podziwiam Cię za cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń