Powered By Blogger

środa, 31 października 2012

Przprosiny i przygotowania do kiermaszu światecznego cz.I

Witajcie moje kochane dziewczynki:)

Na początku chce Was przeprosić że mało mnie na  blogu jakoś ostatnio nie umiem się zorganizować tzn może nie tyle że nie umiem ale, jakoś mam mało czasu, ciągle wszędzie biegiem ciągle coś, nie lenię się bo tworze przygotowuje się do mojego pierwszego kiermaszu więc same wiecie ile to zajmuje czasu a do tego jeszcze rodzina dom i różne inne sprawy przyszły tydz zawalony  Poproszono mnie o poprowadzenie warsztatów na "Warsztatach Terapii Zajęciowej" osób niepełnosprawnych  wiec dwa dni ma z  głowy  w sobotę kolejne wyjazdowe warsztaty i tak ciągle w kółko dlatego też nie ma czasu na bloga wybaczycie?????Wiem że jesteście wyrozumiałe niebawem zorganizuję obiecane Candy.

Teraz pokażę Wam aniołki ze wstążeczki jakie zrobiłam na kiermasz:)



A to mój kreatywny kot:)

Lecę dalej tworzyć ,ślę buziaczki dla Was :)

środa, 3 października 2012

:)

 Witam kochani:)

Moja prywatna, moja i tylko moja szafeczka na klucze ,jakiś czas temu prosiłam mojego tatę aby sklepał mi szafeczkę na klucze no ale mój tato nie miał czasu aż któregoś dnia byłam na zakupach i weszłam do tzw sklepu "4,50"chociaż trudno tam znaleźć rzeczy po 4,50 :) czasem są droższe niż w zwykłym sklepie no i zobaczyłam ją od razu wiedziałam co z nią zrobić no i oto jest :) Pierwszy raz robiłam coś tą metodą i chyba wszyło nie najgorzej  chociaż serwetka przy przyklejaniu się zmarszczyła  i trochę dziwnie wyszły boki przy obrazku :(

Pozdrawiam i całuję Wiola:)
Dziękuję że zaglądacie i komentujecie:)

niedziela, 30 września 2012

zaczynam znów tworzyć:)

Witajcie moi drodzy:)

Tak jak w tytule zaczynam znów tworzyć małymi krokami zbliżam się do końca sprzątania jutro okna i zawieszam firanki hura:)to na tyle.

Dziś z mężem byłam na Pchlim Targu który pierwszy raz było organizowany w naszym mieście kupując coś tam ,zgadałam sie z pewnym panem że również zajmuje się rękodziełem na skalę "domową"i zaproponował mi miejsce na Przedświątecznym Jarmarku Rękodzieła więc dlaczego nie skorzystać:) i dlatego też poczyniam już pierwsze kroki bo czasu mało a pracy ogrom:) a dziś powstała taka gwiazda betlejemska  z papierowej wikliny ,nic podobnego nie widziałam w necie:)

Dziękuję że zaglądacie do mnie ja na tyle ile mogę tez do Was zaglądam:)
Pozdrawiam i całuje Wiola.

poniedziałek, 24 września 2012

Stary z duszą:)

Witajcie kochani:)

Przyszedł ten jesienny czas poranki już zimne wieczory długie,ja nadal w rozsypce poremontowej no ale co się dziwić od kwietnia był remont to teraz trzeba wszystko wysprzątać ,ale jak ja to mówię bliżej końca niż początku:)
Dziś jest 100 post a w nim miałam ogłosić Candy hmmm ale nie mogłam się powstrzymać aby Wam nie pokazać tego co Wam za chwilkę pokażę:) Wiem ze Was zaniedbuję nie zaglądając do Was, rano przy porannej kawce siadam tylko do komputera aby sprawdzić pocztę i zerknąć choć kontem oka co zrobiłyście i lecę dalej sprzątać, trudno będzie nadrobić te kilka miesięcy w kilka dni więc same rozumiecie,ale obiecuje poprawę i jak obiecałam zajrzę do Was:)
Mimo że było remontowo i jest sprzątanie poremontowe wpadają w ręce rzeczy które warte są uwagi czy tez małego liftingu więc nie lenię się twórczo:)

Tu gdzie teraz mieszkam przeważała ludność niemiecka i dlatego też przez 173 lata to miasto zostawało w obrębie Rzeszy na mocy traktatu wersalskiego, ale nie o tym miało  być chciałam tylko nakreślić co  jak:)
U mnie koło tego nowego domu stoi stary poniemiecki dom nie wiem ile ona ma lat ale przypuszczam że sporo, zanim dziadkowie mego męża wybudowali w latach 70 nowy dom mieszkali w tym  poniemieckim czasem można znaleźć tam fajne rzeczy z których w tamtych czasach korzystali dziadkowie a przeprowadzając się do nowego domu pozostawili je tam i leżą jeszcze nieodkryte:)

A to moje znalezisko odrestaurowane, sygnowane mogę przypuszczać ile to ma lat może z 80 albo i więcej to właśnie pozostałość po Niemcach :) Młynek został rozebrany na części pierwsze,cały mechanizm odrdzewiony wyszorowany więc nadaje się do użytku tak dokładnie do użytku bo jeszcze mieli i to jak mieli:)



A to juz po małym moim własnoręcznym liftingu:)


Będzie zdobił moja kuchnię:)
Ślę buziaki i pozdrawiam Wiola:)

wtorek, 18 września 2012

Juz prawie koniec:)

Witajcie moi kochani:)

Już prawie koniec mego remontu a jak to po remoncie bywa sprzątanie i przekładanie wszystkiego z kąta w kąt póki nie znajdzie swojego miejsca, ale jestem już szczęśliwa że mogę   gdzieś usiąść w czystym i odpocząć:),fakt w największym pokoju panuje jeszcze niezły bałagan ,ale to dlatego że po remoncie przeorganizowany  został cały dom, tam gdzie był pokój dzieci jest nasz pokój gościnny z aneksem kuchennym, tam gdzie była sypialnia jest pokój dzieci a tam gdzie pokój gościnny jest sypialnia ale namieszane co???i stąd właśnie całe zamieszanie ,ale już małymi kroczkami dochodzę po ładu uffffff:)

Teraz z innej beczki ,rok temu gdy zakładałam bloga i podczytywałam inne blogi zastanawiałam się co te dziewczyny piszą w tych postach że nie cały rok i już mają 100 post itd,a tu proszę i mnie już się uzbierało ,sama nie wiedziałam że pisanie bloga może tak wciągnąć a i przy okazji że można poznać wspaniałych życzliwych ludzi :)a więc dziś jest mój 99 post przypuszczam że gdyby nie remont już dawno stuknęłaby 100 no ale cóż życie to życie , myślę że pod koniec września  na początku października ogłoszę "MAŁĄ" rozdawajkę z okazji 100 posta i zbliżającej się pierwszej rocznicy mojego bloga i  tak po części chcę Wam wynagrodzić to że mnie tak długo nie było:) wrócę wrócę teraz jeszcze z doskoku ,ale wrócę i przejrzę te wasze blogi co tam zmajstrowałyście przez ten czas kiedy mnie nie było:) kontrola musi być nie ma lekko :)

Życzę Wam miłego dnia a ja lecę dalej walczyć z moi bałaganem:)
Buziaki Wiola:)

wtorek, 4 września 2012

Nie wróciłam ,ale jestem :)

Witajcie moi mili:)

Coś ostatnio przestojowo strasznie u mnie na blogu :( Nie umiem się ogarnąć jakoś u mnie ciągle remont coś się  ciągnie  jeszcze,już sama jestem zła ,ale coś kurczę zawsze wypadnie i nigdy nie zaplanujesz niczego tak aby było jak chcemy ,ale już małymi kroczkami zbliżamy się do końca zmęczenie, zmęczenie i jeszcze raz zmęczenie:( teraz też kilka dni wypadło bo to książki, wyprawki do szkoły przedszkola wczoraj córcia nowa szkoła więc pojechałam z nią na rozpoczęcie, zanim wpadnę w ten szkolny rytm to jakiś tydzień.

Nie zaglądam do Was bo to trzeba chwilkę usiąść pooglądać napisać komentarz a to małą chwilkę zajmuje a przy tym moim bałaganie nawet się nie chce bo to żadna przyjemność. Dziś napisałam post bo może pomyślicie że zaginęłam w akcji :) ale tak naprawdę dziś tak dałam sobie popalić że już nie ma siły więc postanowiłam napisać post a więc i jestem :)

Zostawiam Wam fajny pomysł na czerstwe bułki lub też świeże:)
Podam Wam link ,ale to mój przepis:)
http://www.doradcasmaku.pl/przepis/241534/krokiety-w-bulce.html

A tam jest przepis na to:
 P.s Jazz do pomalowania serc z wikliny użyłam bejcy kolor kasztan a później polakierowałam :)

Witam tak w ogóle nowych obserwatorów i cieszę się że dołączają do mnie mimo że mam taki przestój :)
Niebawem powrócę do Was jak zaczną się długie jesienne wieczory :)
Przesyłam buziaki i ściskam Was mocno:)
Pozdrawiam Wiola

piątek, 10 sierpnia 2012

Wylecona:)

Witajcie moje drogie:)

Wlatam i wylatam ogólnie to jestem wylecona z blogowego świata wczoraj podłączyłam stacjonarny komputer po miesiącu bo ogarnęłam i urządziłam dzieci pokój i to by było na tyle mojego sprzątania ,meble z kuchni zalegają w pokoju a następny pokój to rupieciarnia czyli wszystko z całego domu ,mam  dość naprawdę zaczyna mieć dość ,czym bliżej końca tym  bardziej wszystko  się ciągnie jeszcze tylko kuchnia została ,korytarz no i oczywiście jakieś tam wykończenia ,ale to już można zrobić później chcę już po prostu ogarnąć ten cały bałagan bo czego się nie dotknę jest od kurzu błagam królestwo za porządek:)Zajrzę do Was myślę pod koniec sierpnia obiecuję i obejrzę Waszą twórczość dziś wpadłam tak na chwilkę w przerwie odpoczynkowej.

Mimo remontu miałam kilka zamówień robionych między klejem do płytek ,tynkiem maszynowym a gładziom szpachlową, wiecie powiem Wam że to wyczyn moje szpargały były wrzucone dosłownie w kąt bo wiedziałam że nie będę nic tworzyć i teraz szukanie w tym całym bałaganie  pudeł z ozdobami kleju itd , znajomą poprosiła mnie abym zrobiła serduszka w papierowe wikliny dla jej syna jako podziękowanie dla instruktorów, syn jej  był na warsztatach muzyczno-tanecznych no i muszę się nieskromnie pochwalić że moje serduszko trafiło do jakiegoś aktora tylko nie wiem jeszcze jakiego bo niestety nie widziałam się z nią od tamtego czasu ale powiem Wam później do kogo trafiło no na zrobienie serduszek miałam 1,5 dnia więc ekspresowo ,ale na zdjęciach są moje dwa dzieła serduszka i tło czyli ściana zrobiona własnoręcznie przeze mnie.A rurki bejcowane i później malowane lakierem.







Brakuje mi blogowania ,ale myślę że już niebawem wrócę na dobre:)
Ściskam Was mocno i trzymajcie kciuki za koniec mojego remontu:)
Buziaki Wiola:)