niedziela, 30 września 2012

zaczynam znów tworzyć:)

Witajcie moi drodzy:)

Tak jak w tytule zaczynam znów tworzyć małymi krokami zbliżam się do końca sprzątania jutro okna i zawieszam firanki hura:)to na tyle.

Dziś z mężem byłam na Pchlim Targu który pierwszy raz było organizowany w naszym mieście kupując coś tam ,zgadałam sie z pewnym panem że również zajmuje się rękodziełem na skalę "domową"i zaproponował mi miejsce na Przedświątecznym Jarmarku Rękodzieła więc dlaczego nie skorzystać:) i dlatego też poczyniam już pierwsze kroki bo czasu mało a pracy ogrom:) a dziś powstała taka gwiazda betlejemska  z papierowej wikliny ,nic podobnego nie widziałam w necie:)

Dziękuję że zaglądacie do mnie ja na tyle ile mogę tez do Was zaglądam:)
Pozdrawiam i całuje Wiola.

poniedziałek, 24 września 2012

Stary z duszą:)

Witajcie kochani:)

Przyszedł ten jesienny czas poranki już zimne wieczory długie,ja nadal w rozsypce poremontowej no ale co się dziwić od kwietnia był remont to teraz trzeba wszystko wysprzątać ,ale jak ja to mówię bliżej końca niż początku:)
Dziś jest 100 post a w nim miałam ogłosić Candy hmmm ale nie mogłam się powstrzymać aby Wam nie pokazać tego co Wam za chwilkę pokażę:) Wiem ze Was zaniedbuję nie zaglądając do Was, rano przy porannej kawce siadam tylko do komputera aby sprawdzić pocztę i zerknąć choć kontem oka co zrobiłyście i lecę dalej sprzątać, trudno będzie nadrobić te kilka miesięcy w kilka dni więc same rozumiecie,ale obiecuje poprawę i jak obiecałam zajrzę do Was:)
Mimo że było remontowo i jest sprzątanie poremontowe wpadają w ręce rzeczy które warte są uwagi czy tez małego liftingu więc nie lenię się twórczo:)

Tu gdzie teraz mieszkam przeważała ludność niemiecka i dlatego też przez 173 lata to miasto zostawało w obrębie Rzeszy na mocy traktatu wersalskiego, ale nie o tym miało  być chciałam tylko nakreślić co  jak:)
U mnie koło tego nowego domu stoi stary poniemiecki dom nie wiem ile ona ma lat ale przypuszczam że sporo, zanim dziadkowie mego męża wybudowali w latach 70 nowy dom mieszkali w tym  poniemieckim czasem można znaleźć tam fajne rzeczy z których w tamtych czasach korzystali dziadkowie a przeprowadzając się do nowego domu pozostawili je tam i leżą jeszcze nieodkryte:)

A to moje znalezisko odrestaurowane, sygnowane mogę przypuszczać ile to ma lat może z 80 albo i więcej to właśnie pozostałość po Niemcach :) Młynek został rozebrany na części pierwsze,cały mechanizm odrdzewiony wyszorowany więc nadaje się do użytku tak dokładnie do użytku bo jeszcze mieli i to jak mieli:)



A to juz po małym moim własnoręcznym liftingu:)


Będzie zdobił moja kuchnię:)
Ślę buziaki i pozdrawiam Wiola:)

wtorek, 18 września 2012

Juz prawie koniec:)

Witajcie moi kochani:)

Już prawie koniec mego remontu a jak to po remoncie bywa sprzątanie i przekładanie wszystkiego z kąta w kąt póki nie znajdzie swojego miejsca, ale jestem już szczęśliwa że mogę   gdzieś usiąść w czystym i odpocząć:),fakt w największym pokoju panuje jeszcze niezły bałagan ,ale to dlatego że po remoncie przeorganizowany  został cały dom, tam gdzie był pokój dzieci jest nasz pokój gościnny z aneksem kuchennym, tam gdzie była sypialnia jest pokój dzieci a tam gdzie pokój gościnny jest sypialnia ale namieszane co???i stąd właśnie całe zamieszanie ,ale już małymi kroczkami dochodzę po ładu uffffff:)

Teraz z innej beczki ,rok temu gdy zakładałam bloga i podczytywałam inne blogi zastanawiałam się co te dziewczyny piszą w tych postach że nie cały rok i już mają 100 post itd,a tu proszę i mnie już się uzbierało ,sama nie wiedziałam że pisanie bloga może tak wciągnąć a i przy okazji że można poznać wspaniałych życzliwych ludzi :)a więc dziś jest mój 99 post przypuszczam że gdyby nie remont już dawno stuknęłaby 100 no ale cóż życie to życie , myślę że pod koniec września  na początku października ogłoszę "MAŁĄ" rozdawajkę z okazji 100 posta i zbliżającej się pierwszej rocznicy mojego bloga i  tak po części chcę Wam wynagrodzić to że mnie tak długo nie było:) wrócę wrócę teraz jeszcze z doskoku ,ale wrócę i przejrzę te wasze blogi co tam zmajstrowałyście przez ten czas kiedy mnie nie było:) kontrola musi być nie ma lekko :)

Życzę Wam miłego dnia a ja lecę dalej walczyć z moi bałaganem:)
Buziaki Wiola:)

wtorek, 4 września 2012

Nie wróciłam ,ale jestem :)

Witajcie moi mili:)

Coś ostatnio przestojowo strasznie u mnie na blogu :( Nie umiem się ogarnąć jakoś u mnie ciągle remont coś się  ciągnie  jeszcze,już sama jestem zła ,ale coś kurczę zawsze wypadnie i nigdy nie zaplanujesz niczego tak aby było jak chcemy ,ale już małymi kroczkami zbliżamy się do końca zmęczenie, zmęczenie i jeszcze raz zmęczenie:( teraz też kilka dni wypadło bo to książki, wyprawki do szkoły przedszkola wczoraj córcia nowa szkoła więc pojechałam z nią na rozpoczęcie, zanim wpadnę w ten szkolny rytm to jakiś tydzień.

Nie zaglądam do Was bo to trzeba chwilkę usiąść pooglądać napisać komentarz a to małą chwilkę zajmuje a przy tym moim bałaganie nawet się nie chce bo to żadna przyjemność. Dziś napisałam post bo może pomyślicie że zaginęłam w akcji :) ale tak naprawdę dziś tak dałam sobie popalić że już nie ma siły więc postanowiłam napisać post a więc i jestem :)

Zostawiam Wam fajny pomysł na czerstwe bułki lub też świeże:)
Podam Wam link ,ale to mój przepis:)
http://www.doradcasmaku.pl/przepis/241534/krokiety-w-bulce.html

A tam jest przepis na to:
 P.s Jazz do pomalowania serc z wikliny użyłam bejcy kolor kasztan a później polakierowałam :)

Witam tak w ogóle nowych obserwatorów i cieszę się że dołączają do mnie mimo że mam taki przestój :)
Niebawem powrócę do Was jak zaczną się długie jesienne wieczory :)
Przesyłam buziaki i ściskam Was mocno:)
Pozdrawiam Wiola